W skrócie
-
Prezydent USA Donald Trump zadeklarował wysłanie 5 tys. dodatkowych żołnierzy do Polski, lecz szczegóły tej decyzji nie zostały jeszcze ustalone.
-
Ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker zapewnił, że zapowiedź prezydenta zostanie zrealizowana, ale konkretne działania pozostają przedmiotem rozmów z sojusznikami.
-
Stany Zjednoczone nie planują pochopnych decyzji dotyczących obecności wojskowej w Europie, kontynuując ocenę zagrożeń i współpracę z sojusznikami NATO.
Whitaker, który rozmawiał z dziennikarzami po spotkaniu prezydenta USA Donalda Trumpa z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem w Białym Domu, odpowiedział w ten sposób na pytanie, czy ustalono już, co w praktyce oznacza zapowiedź wysłania dodatkowych 5 tys. żołnierzy do Polski.
Pytany, czy ma już wypracowane szczegóły zapowiedzi prezydenta o skierowaniu do Polski dodatkowych 5 tys. żołnierzy USA, ambasador odparł, że nie.
– Te wszystkie rozmowy prowadzimy z sojusznikami. Sekretarz (obrony USA Pete) Hegseth mówił o sześciomiesięcznym przeglądzie. To wszystko jest częścią tego procesu – powiedział. – Nie mam dziś nic nowego do ogłoszenia. A gdybym wiedział, to bym wam nie powiedział – dodał.
Dopytywany dalej, ambasador zapewnił jednak, że słowa prezydenta będą realizowane.
– Prezydent wyraził intencję, ale jak i kiedy, te szczegóły – to z pewnością nie jest coś, w czym już się posuwamy do przodu – dodał.
Ambasador USA przy NATO: Deklaracja Trumpa zostanie zrealizowana
Pytany, czy w obliczu „głębokiego rozczarowania” prezydenta niektórymi sojusznikami z NATO Trump pozostaje zaangażowany w bezpieczeństwo Polski oraz państw bałtyckich, ambasador odpowiedział twierdząco.
– Słyszeliście go dziś. Prezydent wielokrotnie mówił, że co do tych, którzy inwestują we własną obronę, jak Polska, sojusznicy bałtyccy, Niemcy i inni – nie ma żadnych wątpliwości, gdzie on stoi – powiedział.
USA uspokajają sojuszników: Nie będzie pochopnych decyzji
Whitaker dodał, że Waszyngton oczekuje, by wszyscy sojusznicy „wyrównali” poziom wydatków obronnych z USA. – Codziennie, pracując w NATO zapewniam, że odstraszamy i bronimy każdego cala sojuszniczego terytorium – dodał.
Pytany, czy takie kraje jak Litwa mogą być pewne, że amerykańskie wojska tam pozostaną, ambasador odpowiedział, że Waszyngton ma wspaniałe relacje z Litwą.
– Stany Zjednoczone nie podejmują żadnych pochopnych ruchów. Po prostu kontynuujemy ocenę zagrożeń i upewniamy się, że my i nasi sojusznicy jesteśmy w pozycji do obrony i odstraszania – zapewnił.













