Wiceminister w resorcie spraw wewnętrznych i administracji w programie „Tłit” Wirtualnej Polski odniósł się m.in. do wywiadu z Karolem Nawrockim, w którym prezydent poinformował nagłym pogorszeniu samopoczucia podczas zeszłorocznej kampanii wyborczej. Według prowadzącego rozmowę mogło wówczas dojść do próby otrucia.
Doszło do próby otrucia Nawrockiego? Przesłuchani zostaną ludzie prezydenta
– To jest informacja szczególnie zaskakująca (…) sam opis tego zdarzenia wskazuje, że ono było poważne, nagłe. Utrata przytomności stanowiła zagrożenie dla zdrowia i życia pana prezydenta i okazuje się, że nie podjęte zostały żadne działania związane z zapewnieniem jakiejś ochrony – mówił w programie Czesław Mroczek. – Jest niezwykle ważne, jakie działania zostały podjęte, by ratować kandydata. W związku z tym sprawa jest poważna – dodał polityk.
Według ministra konieczne jest ustalenie, jakie mechanizmy zostały wówczas uruchomione, by pomóc Nawrockiemu. – Nagle pojawia się temat, który budzi poważne kontrowersje. Nie wiadomo, jakie mechanizmy zostały uruchomione, albo dlaczego nie zostały uruchomione. W związku z tym niech prokuratura to wyjaśni – ocenił wiceminister. Mroczek nie chciał jednocześnie snuć przypuszczeń, czy ujawnione informacje są wiarygodne. Jego zdaniem powinni to sprawdzić śledczy.
– Przesłuchani zostaną ci, którzy byli wtedy z prezydentem i którzy coś w tej sprawie mogą wiedzieć. Jestem pewien, że w ciągu kilku tygodni będziemy mieli już większą wiedzę, aby pewniej w tej sprawie się wypowiadać – przekazał.
Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła już postępowanie w sprawie zdarzenia z udziałem Karola Nawrockiego, do którego miało dojść w maju 2025 roku.
Nawrocki został otruty? Ujawnił szczegóły incydentu
Przypomnijmy, nakładem wydawnictwa „Biały Kruk” ukazała się już w przedsprzedaży książka „Skąd się wziął Karol Nawrocki”. Jest to wywiad rzeka, który przeprowadził z prezydentem prof. Andrzej Nowak. W sieci pojawił się fragment publikacji, w którym były szef IPN-u relacjonował niepokojące wydarzenie, do którego miało dojść podczas spotkań z mieszkańcami Ząbkowic Śląskich i Dzierżoniowa.












