Zapowiedź Przemysława Czarnka pojawiła się w 83. rocznicę krwawej niedzieli na Wołyniu.
Wołyń. „Mamy moralny obowiązek krzyczeć”
Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w sobotę rano upamiętnił ofiary zbrodni wołyńskiej i złożył kwiaty pod pomnikiem Ofiar Wołynia.
– To jest nic innego jak nacjonalizm ukraiński, który miał doprowadzić, i niestety doprowadził, do czystek etnicznych na niespotykaną wcześniej skalę – mówił Przemysław Czarnek, wracając do wydarzeń sprzed 83 lat.
Jak stwierdził, „tak zachowują się tylko ludzie wypaczeni, wyprani z jakichkolwiek wartości”. – To jest przeszłość, o którą walczymy (…), która jest do odkrywania cały czas, która musi być upamiętniona – wskazał.
– To jest przeszłość, ale to co jest jeszcze ważniejsze to jest teraźniejszość i przyszłość. Dzisiaj mamy absolutnie moralny obowiązek krzyczeć do wszystkich stolic europejskich i światowych o powstrzymanie odradzania się ideologii nazistowskiej na Ukrainie. Bo inaczej tego nazwać nie można – powiedział Czarnek.
Czarnek: Żądamy od rządu
Wiceprezes PiS głosił, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu złoży projekt uchwały w sprawie sprzeciwu wobec członkostwa Ukrainy w strukturach Unii Europejskiej w związku z gloryfikacją sprawców zbrodni wołyńskiej.
– Żądamy od rządu podjęcia działań sprzeciwiających się jakiemukolwiek rozwijaniu się procesu integracji Ukrainy z UE – powiedział.
Poseł podkreślił przy tym, że Ukraina „nie ma potrzeby” gloryfikować zbrodniarzy, jako że nie brakuje ukraińskich bohaterów, którzy w czasie ludobójstwa na Wołyniu z narażeniem własnego życia ratowali Polaków.













