Działacze Prawa i Sprawiedliwości, którzy należą do stowarzyszeń oraz innych tego typu organizacji, muszą z nich wystąpić w ciągu siedmiu dni. Rzecznik PiS Rafał Bochenek powiedział na konferencji prasowej w środę 15 lipca, że kierownictwo partii zdecydowało się zakazać działalności stowarzyszeń wewnątrz ugrupowania „w celu zachowania jedności ideowej i organizacyjnej” Prawa i Sprawiedliwości.
Politycy PiS będą musieli wypełnić oświadczenie ws. stowarzyszeń
Bochenek powiedział, że zgodnie z uchwałą stowarzyszenia „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego oraz „Po Pierwsze Polska” Jacka Sasina mają charakter polityczny, więc ich członkowie muszą złożyć deklarację o wystąpieniu z tych organizacji. Poinformował o tym po spotkaniu władz partii w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie.
Rzecznik PiS przekazał też, że wszyscy parlamentarzyści i europosłowie partii będą musieli wypełnić oświadczenie, w którym zadeklarują, że nie są członkami stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Wobec osób, które tego nie zrobią, zostanie wszczęta procedura wykluczenia z Prawa i Sprawiedliwości.
Mateusza Morawieckiego nie było na prezydium
Bochenek powiedział, że Mateusza Morawieckiego nie było na prezydium komitetu politycznego PiS, podczas którego podjęto uchwałę ws. zakazu działalności stowarzyszeń. Z kolei pracownik Telewizji Republika Jarosław Olechowski poinformował nieoficjalnie we wpisie na X, że grill organizowany przez Morawieckiego w Warszawie może zostać odwołany. Impreza miała się odbyć 31 lipca, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Radio Eska informuje natomiast nieoficjalnie, że Morawiecki miał przekazać swoim współpracownikom, że nie rozwiąże stowarzyszenia i podtrzymuje zaproszenie na imprezę 31 lipca.
Morawiecki zapraszał kilka dni temu na „panele, dyskusje, rozmowy o przyszłości Polski i wspólne grillowanie”. – Będziemy rozmawiać o gospodarce, bezpieczeństwie, rodzinie, samorządach i o przyszłości naszego kraju. Jeżeli chcesz Polski, która znowu idzie do przodu, dołącz do nas – powiedział na nagraniu opublikowanym 9 lipca na X. – Ruszamy po Polskę wielką, dumną i silną – oświadczył.
Jednak nie „dwa płuca”
To kolejna wolta w sprawie stowarzyszeń w PiS. Gdy Mateusz Morawiecki powołał do życia swoją organizację, władze PiS zagroziły, że politycy, którzy nie wystąpią ze stowarzyszenia, nie dostaną miejsc na listach wyborczych partii. Niedługo później doszło do spotkania Morawieckiego z Jarosławem Kaczyńskim, podczas którego wypracowano kompromis. Prezes PiS przekazał wówczas, że działalność stowarzyszenia Morawieckiego „będzie prowadzona wewnątrz partii”, a posłowie i europosłowie, którzy dołączyli do stowarzyszenia, wejdą w skład Rady Eksperckiej PiS.
Zdaniem prezesa PiS dzięki takiemu rozwiązaniu „partia będzie miała dwa płuca”. Wyjaśniał, że część oferty PiS chce kierować do wyborców zbliżonych do Konfederacji, a wystawienie kandydatury Przemysława Czarnka na premiera jest odpowiedzią na potrzebę rozmowy ze skrajną prawicą. Partia chce też mówić do „grupy ludzi, która przede wszystkim oczekuje efektywnie działającego rządu i oczekuje spokoju”, za co miałby odpowiadać Morawiecki.













