-
Senator Włodzimierz Bernacki został zidentyfikowany jako parlamentarzysta, który dołączył do środowiska Mateusza Morawieckiego, mimo że nie widniał wcześniej na oficjalnych listach stowarzyszenia Rozwój Plus.
-
Mateusz Morawiecki podał, że jego zaplecze polityczne liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów oraz podkreślił chęć kontynuowania działalności politycznej.
-
Jarosław Kaczyński przekazał, że około trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w PiS po braku złożenia wymaganego oświadczenia przez partyjne kierownictwo.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Mateusz Morawiecki podczas piątkowej konferencji prasowej w Sejmie przedstawił liczebność swojego środowiska po konflikcie z kierownictwemPrawa i Sprawiedliwości.
– Jest z nami 40 posłów, senator oraz trzech europarlamentarzystów. Mamy bardzo mocną reprezentację – oświadczył były premier.
Morawiecki nie ujawnił jednak nazwiska senatora. Jak ustalił dziennikarz Interii Łukasz Szpyrka, chodzi o Włodzimierza Bernackiego. Polityk nie znajdował się wcześniej na liście parlamentarzystów związanych ze stowarzyszeniem Rozwój Plus.
Morawiecki o rozłamie w PiS. „Nie odpowiadamy nienawiścią na nienawiść”
Były premier przekonywał, że jego środowisko do ostatniej chwili zabiegało o zachowanie jedności obozu Prawa i Sprawiedliwości. Jak mówił, politycy stowarzyszenia chcieli działać zgodnie z wcześniej uzgodnioną strategią „dwóch płuc”.
– Zależało nam na tym, żeby w ramach tego, co wcześniej zostało ustalone w kwietniu tego roku, czyli w oparciu o tę strategię, która umownie nazywa się strategią „dwóch płuc”, rzeczywiście realizować nasz model dotarcia do bardzo różnorodnych grup wyborców – powiedział.
Morawiecki podkreślił, że jego stronnicy nie mogli zaakceptować warunków przedstawionych przez władze partii.- Nie możemy jednak zgodzić się na to, aby poprzez ultimata czy szantaż tak naprawdę strategia jeszcze niedawno uzgodniona wylądowała w koszu – stwierdził.
Zapowiedział jednocześnie, że jego środowisko zamierza skoncentrować się na dalszej działalności politycznej.
– Dzisiaj chcę skoncentrować się przede wszystkim na przyszłości. Nie odpowiadamy nienawiścią na nienawiść, nie odpowiadamy na większość zaczepek, tych bzdur, kłamstw, które się wylewają z różnych ekranów telewizora – mówił.
Kaczyński: Zrezygnowali z członkostwa w PiS
W piątek do sprawy odniósł się również Jarosław Kaczyński. Prezes PiS oświadczył, że „trzydziestu kilku” posłów zrezygnowało z członkostwa w partii. Zapowiedział, że we wtorek Komitet Polityczny PiS formalnie „przyjmie ten fakt do wiadomości”.
Kaczyński zaznaczył, że parlamentarzyści wiedzieli, jakie konsekwencje będzie miało niezłożenie wymaganego przez kierownictwo partii oświadczenia.
Termin ultimatum upłynął w czwartek o północy. Posłowie i senatorowie PiS mieli zadeklarować, że nie należą do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Warunek dotyczył przede wszystkim członków założonego przez Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia. Brak podpisu miał oznaczać wykluczenie z partii.













