Podczas piątkowej konferencji prasowej w Świnoujściu (woj. zachodniopomorskie) Przemysław Czarnek powiedział, że pod koniec kwietnia uczestniczył w rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim i Mateuszem Morawieckimi, podczas której były premier „przez ponad dwie godziny przekonywał, że musi stworzyć nową partię polityczną”.
– Tłumaczyłem wtedy Mateuszowi Morawieckiemu, że to jest bez sensu, że łowić elektorat po lewej stronie sceny politycznej można, ale ze wspólnej łodzi PiS, że będzie to zdecydowanie bardziej efektywne i da możliwość zwycięstwa nad Tuskiem. Mateusz Morawiecki przez jakiś czas przyjął tę argumentację – mówił.
Czarnek: Sprawa jest już przesądzona. Mamy do czynienia z rozłamem i rozłamowcami
Polityk PiS dodał, że przed tygodniem Prezydium Komitetu Politycznego PiS powiedziało „sprawdzam” i pokazało to „prawdziwe oblicze tego projektu, który nazywa się stowarzyszenie Rozwój Plus”, jakim jest tworzenie nowej partii politycznej.
– W związku z tym wydaje się, że sprawa jest już przesądzona (…). Mamy do czynienia z rozłamem i rozłamowcami, trzeba sprawę nazywać po imieniu. Rozłamowcy to są moi koledzy, z którymi naprawdę świetnie mi się współpracowało w wielu przypadkach i chciałbym w przyszłości z nimi współpracować – powiedział Czarnek.
Stwierdził, że Morawiecki „miał od dawna projekt budowy innej partii politycznej”. – Jego ambicje personalne, osobiste na przyszłość nie mieściły się w Prawie i Sprawiedliwości. Przekonał do tego swojego projektu trzydziestu kilku posłów, szkoda – stwierdził i dodał, że PiS „robi swoje, idzie do przodu i realizuje swoje zamierzenia”.
Rozłam w PiS. Kaczyński i Morawiecki idą różnymi drogami
W piątek (24 lipca) doszło do rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości, będącego finałem trwającego od tygodni sporu wokół stowarzyszeń politycznych. Kierownictwo partii zażądało od działaczy – pod groźbą wykluczenia – wystąpienia ze stowarzyszeń takich jak Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego czy Po pierwsze Polska Jacka Sasina, wyznaczając na to termin do czwartku 23 lipca. Sasin niemal od razu zapowiedział koniec działalności swojego stowarzyszenia, Morawiecki zaś konsekwentnie odmawiał.
W południe Jarosław Kaczyński ogłosił, że ponad 30 posłów zrezygnowało z członkostwa w PiS, a decyzję tę we wtorek ma formalnie zatwierdzić komitet polityczny partii. Dwie godziny później własną konferencję zorganizował Morawiecki, informując, że stoi za nim 40 posłów, senator i trzech europarlamentarzystów. Były premier mówił o „intrydze” wokół ultimatum ws. stowarzyszeń i zapewniał, że do końca działał w dobrej wierze, nie odpowiedział jednak wprost na pytanie o powstanie nowej partii, zostawiając – jak sam to ujął – furtkę na „opamiętanie” przed wtorkowym posiedzeniem komitetu politycznego PiS. Więcej w artykule poniżej:
Źródło: PAP












