Close Menu
  • Wiadomości
  • Polityka
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Finanse
  • Klimat
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Więcej
    • Komunikat Prasowy
    • Światowe Trendy
What's Hot
Szympansy potrafią rozpoznawać figury tak jak małe dzieci

Szympansy potrafią rozpoznawać figury tak jak małe dzieci

25 lipca, 2026
Ogólnopolski bon turystyczny. Sondaż dla „Wprost” – Biznes Wprost

Ogólnopolski bon turystyczny. Sondaż dla „Wprost” – Biznes Wprost

25 lipca, 2026
Rzeź w PiS-ie. „Do września burza minie. Odbierzemy Morawieckiemu tlen, w ten sposób go zdusimy” – Wprost

Rzeź w PiS-ie. „Do września burza minie. Odbierzemy Morawieckiemu tlen, w ten sposób go zdusimy” – Wprost

25 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Właśnie w
  • Szympansy potrafią rozpoznawać figury tak jak małe dzieci
  • Ogólnopolski bon turystyczny. Sondaż dla „Wprost” – Biznes Wprost
  • Rzeź w PiS-ie. „Do września burza minie. Odbierzemy Morawieckiemu tlen, w ten sposób go zdusimy” – Wprost
  • Wywiad Kaczyńskiego wywołał falę krytyki. „Dał się zmanipulować zepsutej ekipie”
  • Ksiądz z Osiedla idzie do pracy. Będzie sprzątał mobilne toalety
  • Wojna na Bliskim Wschodzie. „WSJ”: Bahrajn i Kuwejt zaatakowały Iran
  • Polska rzeka wreszcie ujrzy światło dzienne. Po 100 latach wróci do życia
  • Przejęcie Warner Bros. Discovery wstrzymane. Paramount Skydance notuje ogromne straty – Biznes Wprost
  • Polityka Prywatności
  • Skontaktuj się z nami
  • Warunki Usługi
Nowiny PressNowiny Press
Biuletyn
  • Wiadomości
  • Polityka
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Finanse
  • Klimat
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Więcej
    • Komunikat Prasowy
    • Światowe Trendy
 Pogoda Login
Nowiny PressNowiny Press
Strona Główna » Rozłam w PiS-ie. Walka, zarzuty, a w tle… wspólna lista w 2027 roku
Polska

Rozłam w PiS-ie. Walka, zarzuty, a w tle… wspólna lista w 2027 roku

PersonelPersonel25 lipca, 2026
Facebook Twitter WhatsApp Telegram Pinterest Email VKontakte Copy Link
Rozłam w PiS-ie. Walka, zarzuty, a w tle… wspólna lista w 2027 roku

– To, co dzieje się od jakiegoś czasu w PiS-ie, to jest gowinada bis. Spory, przerzucanie się oskarżeniami, ambicje, granie na siebie – irytuje się jeden z parlamentarzystów PiS-u, zachowujący dystans do obu zwalczających się frakcji. – Niepotrzebnie nasze sprawy partyjne przykrywają zasadnicze sprawy ważne dzisiaj dla Polski. Musimy się skupić na odsunięciu Donalda Tuska od władzy i naprawieniu naszej ojczyzny po jego rządach – dodaje po chwili.

Inny z naszych rozmówców, prominentny polityk PiS-u, również neutralny wobec dwóch zwaśnionych grup uważa, że „ta decyzja dojrzewała od jakiegoś czasu”. – Myślę, że Jarosław Kaczyński podjął tę decyzję, bo uznał, że jesteśmy w turbulencjach. Gdyby dalej pozwalał na te harce, jego przywództwo byłoby coraz bardziej podważane – analizuje. I dodaje: – Straty są duże, ale prezes mógł uznać, że za miesiąc lub kwartał byłyby jeszcze większe.

40 „szabel” odchodzi z Morawieckim. Kaczyński: Tak się po prostu ułożyło


Straty wynoszą w chwili pisania tego artykułu 40 posłów (niektórzy nie należą do PiS-u), trzech europosłów i jednego senatora. Klub poselski PiS-u skurczy się więc ze 186 do 146 osób, a tym samym straci miano największego w Sejmie na rzecz Koalicji Obywatelskiej. Nowa formacja Mateusza Morawieckiego, zakładając, że zasili ją wspomniane 40 „szabel”, byłaby natomiast trzecią siłą w obecnym Sejmie, ustępując liczebnie wyłącznie KO i PiS-owi.

– Kaczyński jest zaskoczony, że nikogo nie udało mu się przejąć – mówi Interii jeden ze zwolenników Morawieckiego. Relacjonuje, że „były spotkania, rozmowy, wzywanie na Nowogrodzką”, ale „posłowie przychodzili i mówili: 'Proszę pana, to jest nasze pierwsze spotkanie od pięciu, ośmiu lat. Nigdy pan nie miał dla mnie czasu, a dzisiaj takie rzeczy'”. – W ludziach przeszła pewnego rodzaju przemiana. Chcą być podmiotowo traktowani, po przyjacielsku, po partnersku, bez krzyków, bez gróźb. Chcą być wysłuchani – punktuje nasz rozmówca.

Prezes PiS-u ustępować jednak nie zamierzał, o czym poinformował w piątek w południe, przekazując swoją decyzję zgromadzonym na Nowogrodzkiej dziennikarzom. – Fakt jest oczywisty. Wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i wszyscy wiedzieli, jakie są skutki niepodpisania. Podjęli taką decyzję, jaką podjęli – ocenił Kaczyński. Zaznaczył jednak, że „nie chcemy się rozstawać w jakiejś niechęci czy jeszcze jakichś silniejszych uczuciach negatywnych”. – Tak to się po prostu ułożyło – stwierdził z zauważalnym smutkiem.


Prezes PiS-u Jarosław KaczyńskiDawid WolskiEast News


W ocenie clou całej sytuacji były premier był, mimo wszystko, nieprzejednany. Podkreślił, że rozłam jest efektem działalności stowarzyszenia Rozwój Plus, a zwłaszcza „propozycji, która padła już wiele tygodni temu, żeby podzielić naszą partię”. – W tej sytuacji nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej, niż na element właśnie tego planu podziału partii – zaznaczył.

– Na to zgody być nie mogło. Podpisanie tej bardzo prostej deklaracji miało być niczym innym, jak zadeklarowaniem, że w tego rodzaju przedsięwzięciu się nie będzie uczestniczyło – dodał.

Mateusz Morawiecki: To nasz krzyk jedności


Dwie godziny po prezesie PiS-u swoje stanowisko w Sejmie przedstawił Morawiecki. Przypomniał, że w kwietniu udało się dojść do porozumienia, wedle którego partia miała funkcjonować w oparciu o „strategię dwóch płuc”. Strategia ta miała umożliwić PiS-owi poszerzenie grona wyborców przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. – Nie możemy jednak zgodzić się na to, aby poprzez ultimata czy szantaż tak naprawdę strategia jeszcze niedawno uzgodniona wylądowała w koszu – podkreślił były premier.

Zapewnił też, że wspomniana strategia „jest strategią zwycięską. Strategią, która pomoże, pozwoli pokonać ten bardzo zły rząd Donalda Tuska”. Wielokrotnie zapewniał też, że on i jego środowisko „proponowali jedność”. – Ta nasza konferencja jest takim krzykiem jedności. Może nastąpi opamiętanie – zastanawiał się Morawiecki. Zaznaczył, że cały czas jest otwarty na porozumienie, bo „zawsze można się cofnąć”.

Wielu zakładało własne ugrupowania, startowało samodzielnie w wyborach, ale nie osiągało sukcesu poza PiS-em. Na prawicy nie ma życia poza PiS-em, nie ma miejsca na coś nowego


Czas jest do wtorku 28 lipca. Wówczas – zgodnie z zapowiedzią prezesa Kaczyńskiego – Komitet Polityczny PiS-u ma formalnie zatwierdzić dzisiejsze decyzje i wykluczyć z partii stronników Morawieckiego.

31 lipca, czyli chwila prawdy dla „harcerzy”


– Po wypchnięciu Morawieckiego intryganci ustalą swoje pozycje, obudują te pozycje w PiS-ie, będą mieli pewność, że mają pełną kontrolę nad partią i nad tym, co się dzieje – przewiduje jeden z zaufanych ludzi Mateusza Morawieckiego. Podkreśla, że tą decyzją „Kaczyński traci w tym momencie ostatniego z zaufanych przybocznych”.

– Morawiecki był do tej pory strażnikiem Kaczyńskiego w tej sytuacji, bo prezes ma za dużo złych podszeptów. Dziś nie jest im potrzebny Morawiecki, z czasem będzie to Kaczyński – przestrzega rozmówca Interii.

„Maślarze” nie szczędzą swoim przeciwnikom podobnych „czułości”. – To, co robi Morawiecki, to czysta zdrada – wypala jeden z zaufanych ludzi Jarosława Kaczyńskiego, partyjny przeciwnik byłego premiera. I dodaje: – Morawiecki to człowiek, który zawdzięcza nam w polityce absolutnie wszystko. Ale on zawsze traktował PiS jako narzędzie, jako wehikuł do władzy, a nie jako instytucję, która ma jakąś wartość i którą należy szanować. I to nas właśnie bardzo różni.

Partyjni przeciwnicy Morawieckiego dodają, że ten przeszacował swoje siły i swój wpływ na prezesa. – Jarosław jest człowiekiem niezwykle ostrym i niezwykle dobrze znającym politykę. Te wszystkie dzieciaki – Morawiecki, Czarnek, Bocheński, Jaki czy nawet Sasin – mogą się od niego uczyć. A każdy, kto w pewnym momencie uznaje, że już wie wszystko, że już nie musi się uczyć i nie potrzebuje prezesa, nagle dostaje w łeb i kończy jak teraz Morawiecki – mówi nam jeden z bliskich współpracowników prezesa PiS-u.

Morawiecki wcale nie zamierza jednak kończyć. Już 31 lipca odbędzie się „grill” organizowany przez stowarzyszenie Rozwój Plus, który w zgodnej opinii naszych rozmówców ma być połączeniem konwencji programowej i kongresu założycielskiego nowej formacji. Następnymi krokami będą najpewniej założenie klubu sejmowego, rejestracja partii i dalsza budowa struktur, co zresztą Morawiecki czyni konsekwentnie od wielu miesięcy.

Wśród polityków PiS-u, którzy walce „maślarzy” i „harcerzy” przyglądają się z boku, panuje jednak przekonanie, że nowy byt polityczny łatwo mieć nie będzie. – Wchodząc do różnych sklepów widzimy, że mamy produkt ten sam, tylko inaczej opakowany. Z reguły wybieramy ten, który jest oryginalny. Oryginalnym produktem było, jest i zawsze będzie PiS. Oryginalnym i posiadającym już swoja ugruntowaną markę – mówi nam jeden z posłów.


Mężczyzna w okularach i garniturze w otoczeniu reporterów z mikrofonami różnych stacji telewizyjnych podczas konferencji prasowej.

Konferencja Mateusza Morawieckiego po wygaśnięciu ultimatum PiS.Filip NaumienkoAgencja SE/East News


O premierze Morawieckim mówi natomiast: – Czy jest produktem politycznym, który jest w stanie wypracować jakąś swoją dodatkową markę poza samym Mateuszem Morawieckim? Śmiem wątpić, ale różne rzeczy w polityce się w polityce się zdarzają, może mnie zaskoczy.

W PiS-ie wskazują sojusznika Morawieckiego. „To pewne”


Źródła Interii w PiS-ie wskazują też, na kogo środowisko Mateusza Morawieckiego liczy i na kogo zamierza się orientować. W pierwszej kolejności pada tutaj nazwisko minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. – Ten sojusz jest pewny – mówi nasz rozmówca z Nowogrodzkiej. – Rozmowy były bardzo zaawansowane. I mówię to nie z przekonania, tylko z wiedzy – zapewnia.

Oprócz Pełczyńskiej-Nałęcz i niedobitków Polski 2050 drugim ważnym ogniwem dla środowiska Morawieckiego ma być PSL. Ludowcy również nie mogą narzekać na zbyt wysokie sondaże i z pewnością nie są spokojni o swoją obecność w przyszłym Sejmie. Tutaj kontakt między oboma środowiskami miał już miejsce, choć nie wiadomo, czy przyniesie jakiekolwiek efekty. PSL wciąż ma bowiem poważną alternatywę w postaci wyborczej współpracy z Koalicją Obywatelską.

Ta decyzja dojrzewała od jakiegoś czasu. Myślę, że Jarosław Kaczyński podjął tę decyzję, bo uznał, że jesteśmy w turbulencjach. Gdyby dalej pozwalał na te harce, jego przywództwo byłoby coraz bardziej podważane


Partyjni przeciwnicy Morawieckiego zwracają uwagę na jeszcze jedną rzecz. Chodzi o timing rozwodu z PiS-em. Wszystko wydarzyło się znacznie szybciej, niż mieli planować „harcerze”. – Oni teraz utoną. Cała ich gra była obliczona na zupełnie inny kalendarz – słyszymy na Nowogrodzkiej. – Plan był taki, że wyjdą od nas w grudniu, ludzie będą mieli o czym rozmawiać w święta, a w styczniu pojawi się partia Morawieckiego i Pełczyńskiej-Nałęcz. Z efektem świeżości, w roku wyborczym, z sondażami na poziomie +/- 8 proc. – kontynuuje nasze źródło.

Centrala PiS-u na razie jest jednak spokojna. Z badań, które PiS już zamówiło i których wyniki otrzymało, wynika bowiem, że nowa formacja pod wodzą Morawieckiego może liczyć na 1,5-2 proc. poparcia. To znacznie mniej niż w pierwszych publikowanych w mediach sondażach, gdzie ten wynik oscyluje między 6 a 7 proc.

Co więcej, w PiS-ie są też przekonani, że Morawiecki „przejedzie się” na strukturze swojego elektoratu. – Tam jest 80 proc. wyborców PiS-u i 20 proc. wyborców Konfederacji. Te 80 proc. wierzy, że on jest od nas, że to człowiek PiS-u. Teraz przestaną w to wierzyć – nie ma wątpliwości bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego. Podkreśla też, że to właśnie ze względu na strukturę elektoratu Morawiecki nie krytykuje ani partii, ani prezesa PiS-u. – „Harcerze” weszli na ścieżkę samobójczą, tyle – kończy.

Morawiecki jak Ziobro i Gowin? „Na prawicy nie ma życia poza PiS-em”


Chociaż gorzkich słów z obu stron nie brakuje, to – co ciekawe – ani PiS, ani otoczenie Mateusza Morawieckiego nie zamyka drzwi do ewentualnej przyszłej współpracy.

Mówi doświadczony polityk PiS-u, neutralny wobec obu frakcji: – Morawiecki ma wielu sprawnych medialnie ludzi. Nawet jeśli w sondażach będą mieli kilka procent, to będą aktywni w mediach i w Sejmie, więc mają szansę na przekroczenie progu. To duże wyzwanie dla PiS-u. Niektórzy wierni Kaczyńskiemu ludzie boją się „mijanki”, czyli wyprzedzenia PiS-u przez Konfederację.


Grupa mężczyzn w garniturach siedzi w jednym rzędzie na sali konferencyjnej, skoncentrowana na wydarzeniu odbywającym się przed nimi.

Mateusz Morawiecki może podzielić los innych, którzy odeszli z PiS-u – m.in. Jarosława Gowina i Zbigniewa ZiobryAdam Chelstowski Agencja FORUM


W kontekście Morawieckiego padają też porównania do Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry. Obaj wraz ze swoimi środowiskami opuszczali PiS lub byli z partii wyrzucani, a po latach dogadywali się z Jarosławem Kaczyńskim i wspólnie startowali, a nawet wygrywali wybory.

Różnica między nimi była jednak taka, że Morawiecki chciał przejąć PiS, ale mu nie wyszło, Ziobro chciał stworzyć alternatywę dla PiS-u i PiS pokonać, natomiast Gowin wyszedł z PiS-u z nadzieją dogadania się z ówczesną opozycją i obalenia rządu Zjednoczonej Prawicy.

Drogi różne, ale ich finał może być ten sam, a więc „małżeństwo z rozsądku” z PiS-em w strachu przed słonym, wyborczym rachunkiem. – Jeśli dojdziemy do wniosku, jak w przeszłości, że trzeba podpisać porozumienie czy to z Jarosławem Gowinem, czy Zbigniewem Ziobrą, żeby zwiększyć szanse na zwycięstwo, to zrobimy to i z Mateuszem Morawieckim – mówi wprost poseł PiS-u, nienależący do żadnej z walczących frakcji.

– W idealnym świecie chcielibyśmy patrzeć tylko na siebie i na nikogo się nie oglądać, ale jeśli wyborem będzie albo Zjednoczona Prawica, albo dalsze rządy Donalda Tuska, to myślę, że ani jeden, ani drugi lider nie będą się długo zastanawiać – dodaje.

Inny z neutralnych posłów PiS-u: – Wielu zakładało własne ugrupowania, startowało samodzielnie w wyborach, ale nie osiągało sukcesu poza PiS-em. Na prawicy nie ma życia poza PiS-em, nie ma miejsca na coś nowego. Nawet jeśli teraz powstanie odrębny klub w Sejmie, to i tak będzie współpraca, a ostatecznie także wspólna lista w 2027 roku.

Scenariusza współpracy i wspólnej listy w 2027 roku nie wykluczają nawet „maślarze”, którzy poza kamerami i mikrofonami świętują właśnie pozbycie się „harcerzy” z PiS-u. – Jeśli generowaliby jakąś wartość dodaną, to zawsze jest pole do rozmów. Tylko na dzień dzisiejszy tej wartości nie generują – uśmiecha się polityk z frakcji „maślarzy”.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Telegram WhatsApp Email

Powiązane Wiadomości

Ksiądz z Osiedla idzie do pracy. Będzie sprzątał mobilne toalety

Ksiądz z Osiedla idzie do pracy. Będzie sprzątał mobilne toalety

Co czwarty Polak nie wyjedzie na wakacje. „To taki zimny prysznic”

Co czwarty Polak nie wyjedzie na wakacje. „To taki zimny prysznic”

Ryszard Czarnecki po rozłamie w PiS: To nowa jakość

Ryszard Czarnecki po rozłamie w PiS: To nowa jakość

Rozłam w PiS. Sławomir Mentzen do wyborców prawicy: Rozumiem rozgoryczenie

Rozłam w PiS. Sławomir Mentzen do wyborców prawicy: Rozumiem rozgoryczenie

Rozłam w PiS. Terlecki poparł Morawieckiego i nie podpisał deklaracji. Wykluczono go z partii

Rozłam w PiS. Terlecki poparł Morawieckiego i nie podpisał deklaracji. Wykluczono go z partii

Rozłam w PiS. Kaczyński krytycznie o Morawieckim. „Przejęcie partii”

Rozłam w PiS. Kaczyński krytycznie o Morawieckim. „Przejęcie partii”

Zwrot w sprawie Marszu Powstania Warszawskiego. Bąkiewicz triumfuje

Zwrot w sprawie Marszu Powstania Warszawskiego. Bąkiewicz triumfuje

Afera hejterska. Są zarzuty dyscyplinarne wobec sędziów

Afera hejterska. Są zarzuty dyscyplinarne wobec sędziów

Rozłam w PiS. Co dalej z Morawieckim i partią? „Czeka nas pranie brudów”

Rozłam w PiS. Co dalej z Morawieckim i partią? „Czeka nas pranie brudów”

Wybór Redaktora

Ogólnopolski bon turystyczny. Sondaż dla „Wprost” – Biznes Wprost

Ogólnopolski bon turystyczny. Sondaż dla „Wprost” – Biznes Wprost

25 lipca, 2026
Rzeź w PiS-ie. „Do września burza minie. Odbierzemy Morawieckiemu tlen, w ten sposób go zdusimy” – Wprost

Rzeź w PiS-ie. „Do września burza minie. Odbierzemy Morawieckiemu tlen, w ten sposób go zdusimy” – Wprost

25 lipca, 2026
Wywiad Kaczyńskiego wywołał falę krytyki. „Dał się zmanipulować zepsutej ekipie”

Wywiad Kaczyńskiego wywołał falę krytyki. „Dał się zmanipulować zepsutej ekipie”

25 lipca, 2026
Ksiądz z Osiedla idzie do pracy. Będzie sprzątał mobilne toalety

Ksiądz z Osiedla idzie do pracy. Będzie sprzątał mobilne toalety

25 lipca, 2026
Wojna na Bliskim Wschodzie. „WSJ”: Bahrajn i Kuwejt zaatakowały Iran

Wojna na Bliskim Wschodzie. „WSJ”: Bahrajn i Kuwejt zaatakowały Iran

25 lipca, 2026

ostatnie artykuły

Polska rzeka wreszcie ujrzy światło dzienne. Po 100 latach wróci do życia

Polska rzeka wreszcie ujrzy światło dzienne. Po 100 latach wróci do życia

25 lipca, 2026
Przejęcie Warner Bros. Discovery wstrzymane. Paramount Skydance notuje ogromne straty – Biznes Wprost

Przejęcie Warner Bros. Discovery wstrzymane. Paramount Skydance notuje ogromne straty – Biznes Wprost

25 lipca, 2026
Kolejny dron nad Rumunią. Został zestrzelony przez F-16

Kolejny dron nad Rumunią. Został zestrzelony przez F-16

25 lipca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
2026 © Nowiny Press. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Warunki Usługi
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

Sign In or Register

Welcome Back!

Login to your account below.

Lost password?