W sondażu uwzględniono jedynie obecnego szefa rządu Donalda Tuska oraz byłego ministra edukacji Przemysława Czarnka, który jest kandydatem PiS-u na to stanowisko. Pozostałe partie nie wskazały oficjalnie takich kandydatów, dlatego nie zostały uwzględnione w sondażu.
Z badania pracowni SW Research dla „Wprost” wynika, że 38,4 proc. uczestników sondażu wskazało Donalda Tuska jako przyszłego szefa rządu. Znacznie mniej, bo 20,2 proc. osób wybrało Przemysława Czarnka. Niemal tyle samo – 20,5 proc. – stwierdziło, że obu polityków ocenia tak samo. Z kolei 20,9 proc. badanych odpowiedziało, że nie ma zdania w tej sprawie.
Jak podkreśla „Wprost”, głosy rozłożyły się podobnie wśród kobiet i mężczyzn. Według 38,6 proc. respondentek lepszym premier byłby Donald Tusk. Tego samego zdania było 38,2 proc. respondentów.
Światowe media o rozłamie w PiS. „Sam się demontuje”
Jak ocenia „Politico”, rozłam w PiS na krótko przed wyborami parlamentarnymi znacząco osłabia szanse całego obozu konserwatywnego na odsunięcie od władzy Donalda Tuska. Z sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” wynika, że aż 62 proc. badanych nie wierzy, że bez Mateusza Morawieckiego PiS wróci do władzy po wyborach parlamentarnych w 2027 roku.
Z kolei z ubiegłotygodniowego sondażu Opinia24, przeprowadzonego na zlecenie „Faktów” TVN i TVN24, wynika, że 30 proc. badanych widzi jako przyszłego premiera bardziej Mateusza Morawieckiego niż Przemysława Czarnka. Jedynie 11 proc. wybrało byłego ministra edukacji, odpowiedź „obaj w takim samym stopniu” wskazało 19 proc. ankietowanych. 40 proc. badanych „nie wie” lub odmówiło odpowiedzi na pytanie.












