Według numerycznego modelu Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF HRES) niższa temperatura utrzyma się w Polsce do wtorku 28 lipca, by następnego dnia wzrosnąć do 30 stopni. Upały wystąpią natomiast w Niemczech i Czechach. W czwartek obejmą również Polskę.
Upały wrócą do Polski
Temperatura wyniesie w czwartkowy dzień przeważnie od 30 do 34 stopni – wynika z prognozy na 10 dni Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Wyjątkiem będzie obszar w okolicach województwa lubuskiego i dolnośląskiego, gdzie termometry mogą wskazać nawet 37 stopni. Chłodniej będzie na Pomorzu i Podlasiu (około 28 stopni) oraz w woj. lubelskim (27 stopni) oraz w górach (25 st.).
Kolejnego dnia upał dotrze do woj. lubelskiego (33 st.) oraz podlaskiego (33 st.), ale w woj. zachodniopomorskim i lubuskim temperatura spadnie do 25-29 st. Sobota przyniesie upały na południu kraju oraz ochłodzenie na północy i centralnej Polsce. Na południu temperatura wyniesie do 34 stopni (w woj. małopolskim). W niedzielę upał obejmie również woj. mazowieckie i łódzkie, gdzie termometry wskażą 31 stopni.
Nowy tydzień rozpocznie się upałami w całym kraju. Chłodniej będzie jedynie miejscami na Pomorzu, w górach oraz w północnych powiatach woj. podlaskiego. Im dalej na południe, tym temperatura będzie wyższa. W woj. śląskim, opolskim i dolnośląskim termometry mogą wskazać nawet 38 stopni, a we wtorek upał wzrośnie tam do 39 stopni.
Ostatnia fala upałów?
Apogeum nastąpi w środę 5 sierpnia. Synoptycy z IMGW spodziewają się, że temperatura w woj. mazowieckim, śląskim i opolskim wyniesie 40 stopni Celsjusza. Podobnie będzie w woj. lubelskim, małopolskim, podkarpackim i świętokrzyskim, gdzie termometry wskażą 38-39 stopni. Na pozostałym obszarze upał wyniesie 32-34 stopnie. Najchłodniej będzie tego dnia na Pomorzu (28-29 stopni) i w górach (29 st.).
Synoptycy IMGW przewidują, że będzie to ostatnia fala ekstremalnych upałów w tym roku. Średnia temperatura maksymalna w kolejnych tygodniach, począwszy od 10 sierpnia, będzie wynosić przeważnie 24-26 stopni.













