-
Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował, że trwają analizy dotyczące przyczyn naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski pocisk i nie wiadomo, czy zdarzenie było celowe czy wynikało z awarii.
-
Rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 spadł na niezabudowany teren w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Władze potwierdzają brak ofiar i strat.
-
Według ukraińskich władz podczas masowego ataku Rosji na Ukrainę wykorzystano około 70 pocisków rakietowych i ponad 280 dronów, co doprowadziło do śmierci co najmniej ośmiu osób.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski w rozmowie z BBC został zapytany, czy wtargnięcie rosyjskiego pocisku do polskiej przestrzeni powietrznej było działaniem zamierzonym.
– Nie wiemy, czy była to awaria, czy działanie celowe, ale na tym etapie bierzemy pod uwagę różne możliwości – odpowiedział minister i dodał, że trwa analiza zebranych dowodów. Szef MSZ przypomniał również, że nie jest to pierwszy przypadek naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej od rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Sikorski ocenił także, że odpowiedzią na ostatnie wydarzenia powinno być konsekwentne wspieranie Ukrainy oraz dalsze wzmacnianie zdolności obronnych państw europejskich. Zdaniem Sikorskiego nasilone rosyjskie ataki są przejawem „desperacji” Władimira Putina.
Rosyjska rakieta w Polsce. Ambasador USA reaguje
Do sprawy odniósł się również ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose. We wpisie opublikowanym w serwisie X przekazał, że amerykańska administracja pozostaje w stałym kontakcie z polskim rządem po naruszeniu przestrzeni powietrznej przez rosyjski pocisk.
Jak podkreślił Rose, Waszyngton koordynuje działania m.in. z ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem–Kamyszem, szefem MSZ Radosławem Sikorskim, Sekretarzem Stanu Marcinem Przydaczem i wiceministrem obrony Cezarym Tomczykiem, a także z ambasadorem USA przy NATO Mattem Whitakerem.
„Każde naruszenie terytorium sojusznika NATO traktujemy niezwykle poważnie. Mieliśmy szczęście i jesteśmy wdzięczni, że nie było ofiar” – napisał.
Rose zapewnił również, że Stany Zjednoczone „stanowczo stoją u boku Polski”, ściśle koordynują działania z polskimi władzami w miarę postępu dochodzenia i pozostają zaangażowane w obronę terytorium Sojuszu oraz utrzymanie zbiorowego bezpieczeństwa NATO.
Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej. Rosyjski pocisk spadł na Lubelszczyźnie
Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, w nocy ze środy na czwartek, podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę, w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt.
Do jego rozpoznania i przechwycenia wysłano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3:46, jeszcze przed jednoznaczną identyfikacją, obiekt zniknął jednak ze wskazań systemów radiolokacyjnych. Później miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim.
W czwartek rano na miejsce udał się premier Donald Tusk, który zwołał zespół koordynacyjny z udziałem szefa MON, szefa MSWiA oraz przedstawicieli służb.
Premier poinformował, że polską przestrzeń powietrzną najprawdopodobniej naruszył rosyjski pocisk manewrujący Ch-101. Zastrzegł jednocześnie, że ustalenia wymagają jeszcze ostatecznego potwierdzenia. Tymczasem pułkownik Martin O’Donnell przekazał w rozmowie z Interią, że rakieta, która spadła w Polsce, była „rosyjska”.
Jak dodał Tusk, pocisk spadł na teren niezabudowany. – Nie ma żadnych informacji o ofiarach ani o stratach – podkreślił.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował z kolei, że jeden rosyjski pocisk przekroczył polską przestrzeń powietrzną, natomiast drugi zbliżył się do granicy, ale zawrócił jeszcze przed jej naruszeniem.
Zmasowany atak Rosji na Ukrainę. Dziesiątki rakiet, setki dronów
W nocy ze środy na czwartek Rosja przeprowadziła zmasowany atak na zachodnią i centralną Ukrainę, a także na obwód kijowski i sam Kijów.
Według ukraińskich władz do ataku wykorzystano około 70 pocisków rakietowych oraz ponad 280 dronów. Zginęło co najmniej osiem osób, w tym dwoje dzieci. We Lwowie śmierć poniosła jedna osoba, a ponad 30 zostało rannych.
Czym jest pocisk Ch-101 który naruszył polską przestrzeń powietrzną?
Ch-101 to produkowany w Rosji pocisk manewrujący dalekiego zasięgu klasy powietrze-ziemia. Jest jedną z rakiet najczęściej wykorzystywanych przez rosyjskie siły do ataków na cele na terytorium Ukrainy.
Pocisk służy do rażenia celów lądowych na dużych odległościach. Jego zasięg wynosi około 2,5 tys. kilometrów.
-
Moment wybuchu rakiety na Lubelszczyźnie. Mamy nagranie
-
Premier mówił o rakiecie. „Byliśmy gotowi do zestrzelenia”












