Przed tygodniem prezydent Karol Nawrocki poinformował, że skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia br. Uzasadniając swoją decyzję prezydent tłumaczył, że ustawa ustanawia precedens, ponieważ ma działać wstecz (nowym podatkiem miałyby być objęte nadzwyczajne zyski osiągane od marca, podczas gdy ustawa miała wejść w życie w lipcu).
– Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygnąć, czy państwo może ustanawiać tak niebezpieczny precedens. To będzie ważna wytyczna na przyszłość – mówił prezydent.
Nawrocki wyraził też wątpliwość, czy kosztów nowego podatku nie ponieśliby kierowcy, na których koncerny paliwowe mogłyby „przerzucić” opłatę jeszcze bardziej podwyższając cenę benzyny.
Decyzja prezydenta spotkała się z krytyką ze strony rządu, który liczył na to, że wpływy z podatku (szacowano je na ok. 4 mld zł) zrekompensują koszty działającego do końca czerwca pakietu CPN (Ceny Paliwa Niżej). Z rządowych szacunków wynika, że trzymiesięczne funkcjonowanie pakietu kosztowało budżet państwa ok. 4,7 mld zł.
– Szokująca decyzja Karola Nawrockiego. Zablokował ustawę, która pozwalała opodatkować gigantyczne zyski koncernów paliwowych, dzięki czemu można było sfinansować tańsze paliwa na naszych stacjach (program CPN). Pamiętajcie o tym przy dystrybutorach – tak decyzję prezydenta skomentował premier Donald Tusk.
Prezydent odpowiada za wyższe ceny paliw?
Pracownia SW Research w sondażu dla serwisu rp.pl zapytała Polaków, czy prezydent Karol Nawrocki, kierując do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych (windfall tax), będzie ponosić odpowiedzialność za wysokie ceny paliw? 36 proc. uczestników badania odpowiedziało twierdząco. 23,9 proc. ankietowanych jest zdania, że prezydent nie będzie odpowiedzialny za wyższe ceny paliw. 18,7 proc. respondentów nie ma zdania w tej sprawie, a 21,3 proc. w ogóle o niej nie słyszało.
– Skierowanie ustawy do TK za obciążające dla prezydenta uważa dwóch na pięciu mężczyzn i co trzecia kobieta. Taką opinię wyraża ponad czterech na dziesięciu respondentów, którzy skończyli 50 lat (42 proc.) i niemal co druga osoba (47 proc.), której dochód przekracza 7000 zł netto. Prezydenta za odpowiedzialnego za wzrost cen paliw poprzez skierowanie ustawy do Trybunału uważa blisko co drugi respondent z miast o wielkości od 200 tys. do 499 tys. mieszkańców (46 proc.) – komentuje wyniki sondażu Przemysław Wesołowski, prezes agencji badawczej SW Research.












