Powołane przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego stowarzyszenie Rozwój Plus zaprezentowało propozycje dotyczące poprawy sytuacji demograficznej w Polsce. Wśród najważniejszych pomysłów znalazło się wprowadzenie tzw. Pensji Rodzicielskiej. Miałaby ona przysługiwać jednemu z rodziców dziecka w wieku od 0 do 3 lat i wynosić tyle, ile obowiązująca płaca minimalna (obecnie jest to 4806 zł brutto). Pieniądze miałyby być traktowane jak wynagrodzenie za pracę – objęte podatkami oraz składkami na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. W ten sposób okres opieki nad dzieckiem miałby przekładać się na wyższą przyszłą emeryturę.
– Ma to polegać na tym, że rodzic dziecka, często kobieta, ale jak w przypadku 800 plus będzie to decyzja rodziców, dostaje od państwa pensję minimalną – oskładkowaną, ozusowaną, opodatkowaną i to niesie ze sobą kilka efektów. Po pierwsze dziecko staje się elementem życiowej stabilizacji – tłumaczył w programie „Tłit” Wirtualnej Polski Marcin Horała, jeden z liderów stowarzyszenia.
Środki na Pensję Rodzicielską miałyby pochodzić z likwidacji części dotychczasowych programów. Chodzi o „kosiniakowe”, „Babciowe”, a także 800 plus, ale tylko w przypadku dzieci do 3. roku życia.
Domański o Pensji Rodzicielskiej. „Babciowe” wystarczy?
Do koncepcji wprowadzenia Pensji Rodzicielskiej odniósł się dziś w RMF FM minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. – Premier Morawiecki miał 8 lat na realizowanie swoich pomysłów i sytuacji demograficznej one nie odwróciły. Realizujemy naszą politykę prodemograficzną – powiedział w „Porannej rozmowie RMF FM” szef resortu finansów i gospodarki.
Domański wymienił w tym kontekście funkcjonujący od października 2024 roku program “Aktywny Rodzic”, znany również pod nazwą „Babciowe”. – Środki w całej Polsce trafiają do rodzin, ale co bardzo istotne pomagają w rozwoju sieci żłobków. Wprowadziliśmy ten program właśnie dlatego, że zdajemy sobie sprawę z tego, że powrót mam na rynek pracy jest trudny. Środki te mają pomóc w powrocie na rynek pracy, a co za tym idzie również w naliczaniu składek – tłumaczył gość RMF FM.












