Przedterminowe wybory w Krakowie odbędą się 27 września. W majowym referendum mieszkańcy Krakowa odwołali z funkcji prezydenta Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Miszalski rządził miastem zaledwie przez dwa lata.
W środę Renata Ropska z biura prasowego radnego Łukasza Gibały potwierdziła, że samorządowiec ponownie wystartuje w wyborach. – Rozpoczęliśmy proces rejestracji komitetu: KWW Łukasza Gibały-Kraków dla Mieszkańców – poinformowała przedstawicielka działacza. W piątek po południu na konferencji prasowej ogłoszony zostanie oficjalny start kampanii.
Przedterminowe wybory w Krakowie. Łukasz Gibała wystartuje
Łukasz Gibała będzie ubiegał się o urząd prezydenta Krakowa po raz czwarty. W 2024 roku przegrał w II turze z Aleksandrem Miszalskim zaledwie o ponad 5 tys. głosów, dlatego obecnie jest uważany za faworyta przedterminowych wyborów. W 2014 i 2018 zajmował trzecie miejsca, nie przechodząc do II tury.
Gibała jest założycielem stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców oraz klub radnych miejskich o tej samej nazwie. Niegdyś związany z Ruchem Palikota i PO, były poseł dwóch kadencji. Studiował filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim, uzyskał tytuł doktora nauk humanistycznych i przez kilka lat był pracownikiem naukowym. Jest przedsiębiorcą.
Ubieganie się o funkcję prezydenta Krakowa zadeklarowali dotąd m.in. były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś, Bartosz Bocheńczak (Konfederacja), Michał Dwernicki (PiS), Daria Gosek-Popiołek (Lewica), Aleksandra Owca (Partia Razem), Monika Piątkowska (KO, PSL).
Referendum w Krakowie. Aleksander Miszalski stracił stanowisko
Frekwencja w majowym referendum wyniosła niemal 30 proc., za odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego opowiedziało się ponad 171,5 tys. głosujących (97,93 proc. wszystkich głosów).
Jak wynika z sondażu OGB dla Polsat News, wśród tematów, które w największym stopniu przekonały Krakowian do udziału w referendum, były kwestie takie jak m.in. wprowadzenie Strefy Czystego Transportu (28,3 proc.), poziom zadłużenia miasta (22 proc.), sposób zarządzania spółkami miejskimi i nepotyzm (14,3 proc.) oraz rosnące koszty życia w mieście (10,5 proc.).
„Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ważną lekcją. Pełnienie funkcji prezydenta Krakowa było ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością. Nie wszystko udało się zrobić tak, jak chciałem. Wiem też, że część decyzji i emocji wokół nich sprawiła, że wielu mieszkańców straciło do mnie zaufanie. Ale nigdy nie przestałem myśleć o Krakowie z troską i odpowiedzialnością” – tak wynik głosowania skomentował w maju Aleksander Miszalski.
Źródło: PAP











