Wzmożona aktywność wulkanu Etna doprowadziła do poważnych zakłóceń w ruchu lotniczym na Sycylii. Jak poinformował we wtorek (11 sierpnia) w TVP Info rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór, około 200 polskich turystów ma obecnie problemy z opuszczeniem wyspy. Podkreślił, że liczba ta dynamicznie się zmienia, ponieważ część lotów jest przekierowywana, a niektórzy turyści opuszczają Sycylię innymi środkami transportu.
Wewiór wskazał również, że pasażerowie powinni w pierwszej kolejności kontaktować się bezpośrednio z liniami lotniczymi, które mają prawny obowiązek zapewnić im pomoc. Jak zapewnił rzecznik MSZ, polski konsul pozostaje w stałym kontakcie z obywatelami i wspiera ich w kontaktach z przewoźnikami.
Wstrzymanie lądowań w Katanii do wieczora
Główną przyczyną problemów komunikacyjnych w szczycie sezonu turystycznego jest chmura pyłu wulkanicznego unosząca się w atmosferze.
Zarządca lotniska w Katanii – jednego z dwóch największych portów lotniczych na wyspie – zdecydował o całkowitym wstrzymaniu lądowań we wtorek (11 sierpnia) do godziny 19. Maszyny startują wyłącznie z jednego pasa startowego. Utrudnienia mogą mieć także wpływ na funkcjonowanie innych portów w regionie.
W związku z zaistniałą sytuacją polskie MSZ oraz ambasada RP we Włoszech wydały oficjalne ostrzeżenia za pośrednictwem platformy X oraz systemu Odyseusz. Służby dyplomatyczne apelują do wszystkich podróżnych o bieżące monitorowanie statusu rejsów na stronach lub w aplikacjach mobilnych przewoźników jeszcze przed udaniem się na lotnisko.
MSZ zaleca wracać z innych lotnisk
Resort przypomina o konieczności rejestracji wyjazdów w systemie Odyseusz, co umożliwia konsulom natychmiastowy kontakt z obywatelami w sytuacjach kryzysowych. Podróżnym, których rejsy z Katanii zostały anulowane, MSZ zaleca rozważenie powrotu z lotnisk alternatywnych, np. z Palermo, Trapani, Comiso, Reggio di Calabria, Lamezia Terme, a nawet z Malty.
źródło: PAP












