– Gdyby pan Maciej Berek nie był członkiem Rady Ministrów, ja nie zawahałbym się podnieść rękę i powiedzieć „tak” dla tej kandydatury. Gdyby nie był członkiem Rady Ministrów, (…) nie byłoby z tym problemu. Ja mam z tym problem – mówił w poniedziałek (17 sierpnia) w Radiu ZET wiceszef klubu Lewicy Tomasz Trela.
– Mam z tym problem, dlatego że pamiętam nasze zobowiązanie, pamiętam protesty przed sądami, nie (dla osób) z polityki do Trybunału Konstytucyjnego. Zobaczymy, co postanowi klub parlamentarny Lewicy. Doradzałbym na tym etapie, żebyśmy swojego zdania nie zmieniali i byli w tym zakresie konsekwentni, żeby głosować przeciw, o ile ta kandydatura zostanie podtrzymana – mówił.
Maciej Berek do Trybunału Konstytucyjnego? Głosy sprzeciwu w klubie Lewicy
– Ja będę rekomendował, ja będę doradzał, ja będę przekonywał, że powinniśmy być bardzo konsekwentni w tej sprawie – dodał Tomasz Trela.
Wcześniej sprzeciw wobec kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego wyraziła też przewodnicząca klubu Lewicy Anna-Maria Żukowska. „Maciej jest wybitnym legislatorem. (…). Ale jest też czynnym politykiem – członkiem rządu. Politycy nie powinni być wybierani na członków Trybunału Konstytucyjnego” – zaznaczyła w jednym z wpisów na portalu X.
– Mamy tutaj dokładnie podobne zdanie. Natomiast klub parlamentarny to nie tylko Żukowska i Trela, to jest jeszcze więcej osób. To są koleżanki koledzy, którzy pracowali z panem ministrem Berkiem. Zobaczymy, jakie oni mają stanowisko w tej sprawie – mówił w poniedziałek w Radiu ZET poseł Nowej Lewicy.
Maciej Berek chce kandydować do TK
13 sierpnia premier Donald Tusk poinformował, że wyraził warunkową zgodę na odejście z rządu przez Macieja Berka i na kandydowanie przez niego do Trybunału Konstytucyjnego. Jak dodał, nadal wyznaje zasadę apolityczności TK, ale najważniejsza jest obecnie praca w Trybunale „ludzi maksymalnie kompetentnych”.
Od grudnia 2023 roku – wraz z powołaniem obecnego gabinetu – Berek pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów. W marcu 2025 roku stanął na czele powołanego w Kancelarii Premiera rządowego zespołu ds. deregulacji. Od tego czasu patronował przygotowywanym przez rząd projektom deregulacyjnym. W lipcu 2025 roku, przy okazji rekonstrukcji rządu, został ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Premier postawił przed nim wówczas zadanie kontroli i rozliczania pracy ministrów.
W poprzednich latach Berek pełnił szereg funkcji w urzędach obsługujących konstytucyjne organy władzy publicznej. W latach 2007-2015 był prezesem Rządowego Centrum Legislacji, a w latach 2008-2015 sekretarzem Rady Ministrów. Był też dyrektorem generalnym Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, wicedyrektorem Departamentu Budżetu i Finansów oraz wicedyrektorem Departamentu Prawnego i Orzecznictwa Kontrolnego Najwyższej Izby Kontroli. Pełnił też funkcję dyrektora Centrum Informacyjnego Senatu. Przez dwie kadencje (w latach 2009-2017) był członkiem Głównej Komisji Orzekającej w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych.
Berek jest radcą prawnym, doktorem nauk prawnych, adiunktem w Katedrze Prawa Konstytucyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego; jest też ekspertem Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych.
Źródło: PAP













