-
Przedstawiciel ukraińskiego Ministerstwa Obrony poinformował, że Rosja nie wykazuje oznak gotowości do zawarcia rozejmu i planuje kontynuować działania wojenne.
-
Według ukraińskiego wywiadu, Rosja zamierza do końca roku przejąć pełną kontrolę nad obwodami donieckim i ługańskim, a także przygotowuje się do przeprowadzenia masowej mobilizacji.
-
Generał Skibicki wskazał na rosnące zagrożenie operacjami hybrydowymi wobec państw NATO oraz zauważył, że Rosja rozpowszechnia narracje dyskredytujące Sojusz.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W wywiadzie z zastępcą szefa Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR) gen. Wadymem Skibickim udzielonym serwisowi RBC-Ukraina poruszono kwestię dalszych działań wojennych, ewentualnego porozumienia pokojowego z Rosją oraz doniesień dotyczących planowanej przez Putina masowej mobilizacji.
Skibicki podkreślił, że – jak wynika z danych ukraińskiego wywiadu i wojska – „na polu bitwy nie ma żadnych oznak gotowości Rosji do zawieszenia broni i rozpoczęcia normalnych negocjacji”.
– Ich plany są następujące: do końca roku nie będzie żadnych porozumień ani podpisania porozumienia pokojowego – powiedział.
Wojna w Ukrainie. Generał wskazał cele Putina, na liście kluczowa infrastruktura
Generał zwrócił uwagę, że Władimir Putin chce osiągnąć wyznaczone przez siebie cele. Wśród nich wymienił zdobycie obwodów donieckiego i Ługańskiego. – Ich sztab generalny planuje sfinalizować zajęcie obwodu donieckiego do końca tego roku – ujawnił.
– Według wywiadu wojskowego cele pozostaną te same – przemysł zbrojeniowy, obiekty wojskowe, energetyka, system logistyczny, stacje benzynowe. Jak widać, atakują nie tylko obiekty wojskowe, ale i cywilne. Zimą naszym najbardziej wrażliwym punktem są instalacje elektryczne i grzewcze, więc one również mogą być celem ataków – dodał.
Wspominając o mobilizacji wojskowej, wojskowy zaznaczył, że „pojawiają się sygnały wywiadowcze wskazujące na działania mobilizacyjne„. – W naszych czasach nie da się przeprowadzić tajnej mobilizacji. Ale wróg, tak czy inaczej, jest na to gotowy – mówił.
Skibicki dodał, że jeśli Rosja przeprowadzi nową falę mobilizacji w tym roku, będzie mogła „przygotować potężną grupę uderzeniową bliżej lutego„.
Rosja szykuje się do mobilizacji. W tle obawy Putina i trwająca seria ukraińskich ataków
– Bez mobilizacji nie mogą tworzyć nowych formacji. Rosyjskie dowództwo planuje formować dywizje na bazie istniejących brygad bojowych, ale brakuje na to personelu – wyjaśnił.
Ukraiński wywiad wojskowy ujawnił, że Moskwa zaplanowała w 2026 roku rekrutację ponad 400 tysięcy żołnierzy. Putin ponadto uchwalił ustawę skracającą listę przestępstw, które zabraniają podpisywania kontraktów wojennych.
Generał pytany, czy mobilizacja będzie dobrowolna, podkreślił, że „tam nie ma demokracji” i „wszyscy pójdą do wojska„.
W trakcie wywiadu nie zabrakło też tematu trwającej serii ukraińskich ataków w głębi Rosji. – Czego boi się teraz reżim Putina? Tego, że nasze głębokie uderzenia są drugą najważniejszą kwestią dla tamtejszej ludności. Pierwszą kwestią jest standard życia. Nie wspominając już o tym, jak nasze ataki na rosyjskie rafinerie uszczupliły budżet i dochody wielkiego biznesu. Teraz mają problem z eksportem ropy naftowej – powiedział.
Atak Rosji na kraj NATO? Skibicki wskazał zagrożenia
Skibicki dopytywany był też o ewentualny atak Rosji na któryś z krajów NATO. Na wstępie zaznaczył, że obecnie najbardziej realne wydają się „operacje hybrydowe”.
– Od wiosny państwa Sojuszu zmagają się z nieznanymi dronami. Teraz Rumunia i Polska przynajmniej zaczęły zestrzeliwać te cele. W przestrzeni informacyjnej rozprzestrzeniają się jednak narracje dyskredytujące NATO – wskazał.
Skibicki zaznaczył przy tym, że tego typu akty w przypadku Rosji „zazwyczaj poprzedzają działania bojowe„. – To jeden ze wskaźników, który może wskazywać na przygotowania do konfliktu – dodał.
Źródło: RBC-Ukraina












