-
Niemal 14 tysięcy nadmiarowych zgonów odnotowano w Niemczech podczas letniej fali upałów, a większość przypadków miała miejsce w jednym tygodniu czerwca.
-
Instytut Roberta Kocha wskazuje, że aż 9,6 tysiąca zgonów wystąpiło w dniach 22-28 czerwca.
-
Statystyki te mogą być niedoszacowane, ponieważ upały często nie są wskazywane jako główna przyczyna śmierci w dokumentacji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ze sporządzonego przez Instytut Roberta Kocha (RKI) raportu wynika, że około 9,6 tys. zgonów spośród odnotowanych 14 tys. nastąpiło między 22 a 28 czerwca. W wielu częściach Niemiec zarejestrowano wówczas najwyższe w historii pomiarów temperatury, które przekraczały 40 st. C.
Niemcy. Seniorzy głównymi ofiarami fali upałów
Instytut gromadzi dane dotyczące śmiertelności powiązanej z upałami od dekady. Poprzedni rekord liczby zgonów wywołanych ekstremalnymi temperaturami padł w 2018 r. i wyniósł 8,9 tys.
W tym roku najwięcej tego rodzaju przypadków odnotowano wśród osób powyżej 75. roku życia.
„W niektórych przypadkach – takich jak udar cieplny – narażenie na upał prowadzi bezpośrednio do śmierci, podczas gdy w większości przypadków śmierć jest wynikiem połączenia narażenia na upał i wcześniej istniejących schorzeń” – wskazuje RKI.
Badacze tłumaczą, że upał zazwyczaj nie jest podawany w akcie zgonu jako główna przyczyna śmierci. W związku z tym dla oszacowania skali śmiertelności w takiej sytuacji wymagane jest stosowanie metod statystycznych.
Raport Instytutu Roberta Kocha „prawdopodobnie niedoszacowany”
Wskazana w raporcie RKI liczba zgonów wywołanych upałami jest prawdopodobnie niedoszacowana – twierdzi Karl Lauterbach, były szef niemieckiego resortu zdrowia i doktor nauk medycznych.
Jego zdaniem „Instytut Roberta Kocha stosuje dość konserwatywną metodologię”, a tego rodzaju przypadki są trudne do wychwycenia. Podobnie jak badacze Lauterbach wskazuje, że sam udar cieplny rzadko jest bezpośrednią przyczyną śmierci, jednak w połączeniu z chorobami współistniejącymi może do niej doprowadzić.
– Na przykład silny stres cieplny może przyczynić się do wystąpienia udaru mózgu u osoby z istniejącym wcześniej migotaniem przedsionków. Formalnie rzecz biorąc, osoba ta może umrzeć na skutek udaru, ale gdyby nie wysoka temperatura, udar ten mógłby w ogóle nie wystąpić – zaznacza Leuterbach.
Źródła: AFP, tagesschau.de












