Do ostrzału doszło 1 kwietnia 2024 roku w Strefie Gazy, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. W wyniku ataku na konwój zginęło siedmiu wolontariuszy. Oprócz Polaka byli to również obywatele Wielkiej Brytanii, Australijka, Palestyńczyk, a także jedna osoba z obywatelstwem amerykańskim i kanadyjskim. Izraelska prokuratura poinformowała w środę 19 sierpnia o umorzeniu postępowania w tej sprawie.
MSZ przekazało krytyczną ocenę działań Izraela
„Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP z dużym rozczarowaniem przyjmuje przekazaną w dniu 19 sierpnia 2026 r. informację o umorzeniu przez izraelskie władze wojskowe postępowania w sprawie ostrzału konwoju wolontariuszy z organizacji humanitarnej World Central Kitchen 1 kwietnia 2024 r. w Strefie Gazy, podczas którego zginął obywatel RP Damian Soból” – przekazał resort w czwartek na X.
W związku z decyzją Izraelczyków MSZ wezwało do ministerstwa ambasadora Izraela w Warszawie. „Strona polska przekazała krytyczną ocenę dotychczasowych działań mających wyjaśnić przyczyny i przebieg tragedii, poinformowała, że śledztwo w tej sprawie prowadzone jest równolegle przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu oraz wyraziła oczekiwanie, że strona izraelska przekaże właściwym organom polskim wszystkie niezbędne wyjaśnienia i materiały, o które wnioskowali polscy śledczy” – czytamy w oświadczeniu MSZ.
Władze w Sydney wezwały do wyjaśnień ambasadora Izraela. To reakcja na odmowę wszczęcia śledztwa po ataku na pojazdy World Central Kitchen. Zginęło wówczas siedem osób, w tym Polak, Damian Soból – pisze Iwona Görke na Wyborcza.pl.
„Ministerstwo Spraw Zagranicznych stoi na stanowisku, że okoliczności, w których doszło do tragedii w 2024 r., powinny być wyjaśnione do końca i nie akceptuje unikania przez sprawców prawnej i moralnej odpowiedzialności. Rodzinom należy się adekwatne zadośćuczynienie” – podkreślili przedstawiciele MSZ.
W ciągu ostatnich trzech lat Izrael opuściło prawie 150 000 Izraelczyków – pisze Robert Stefanicki na Wyborcza.pl.
Radosław Sikorski o sytuacji w Gazie i potrzebie rozliczenia izraelskiego wojska
„Partnerstwo wymaga wzajemnego szacunku. Katastrofa humanitarna w Strefie Gazy, a także brak rozliczenia się z nadmiernego użycia siły przez Siły Obronne Izraela, podważają poparcie społeczne nawet w krajach proizraelskich” – napisał na X minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef MSZ skomentował w ten sposób decyzję o wezwaniu izraelskiego ambasadora do ministerstwa.
Stanowiska Sił Obronnych Izraela oraz World Central Kitchen
Siły Obronne Izraela przekazały, że z powodu poważnych uchybień izraelscy żołnierze mieli „błędnie zidentyfikować” uzbrojonego ochroniarza, który podróżował z konwojem z pomocą humanitarną i uznali go za bojownika Hamasu. Armia Izraela wyjaśniła, że nie została uprzedzona o obecności ochroniarza, a podczas akcji nie zdołano nawiązać kontaktu z przedstawicielami World Central Kitchen.
World Central Kitchen stwierdziła, że opis sytuacji przedstawiony przez Izrael jest „sprzeczny z prawdą i głęboko obraźliwy”. Organizacja dodała, że nie można w żaden sposób usprawiedliwić izraelskiego ostrzału. „Siły Obronne Izraela wiedziały, że nasz zespół w Strefie Gazy nie był uzbrojony i nie stanowił dla nikogo zagrożenia. Podczas długotrwałych, wielokrotnych nalotów widoczne było wyraźne oznakowanie naszych pojazdów. Znano z wyprzedzeniem ruchy, tożsamość i działania naszego zespołu” – czytamy w oświadczeniu World Central Kitchen.
Śledztwo ws. śmierci Damiana Sobola prowadzi obecnie Prokuratura Okręgowa w Przemyślu. W kwietniu prokuratura przedłużyła je do 2 października. Polscy śledczy wciąż czekają na realizację wniosków o międzynarodową pomoc prawną ze strony Izraela i Stanów Zjednoczonych.













