Powódź błyskawiczna uderzyła w sobotę ok. godziny 14:30 czasu lokalnego wąwozie Bright Angel Canyon i okolicach Phantom Ranch.
Jak powiedziała stacji BBC jedna z ewakuowanych turystek Nikki Baggs, ona i jej przyjaciele zostawili swoje rzeczy w Phantom Ranch – położonym na odludziu schronisku dla turystów u podnóży Wielkiego Kanionu – i wyszli „cieszyć się dniem”. Powódź, jak opowiada Baggs, zalała teren niespodziewanie.
– To wszystko było przerażające. Był piękny dzień, a potem ludzie krzyczeli i uciekali – powiedziała Baggs brytyjskiej stacji.
Trump i Kanada kontynuują „pojedynek” wokół Jeziora Ontario. Zmiany w Google Maps – czytaj na Wyborcza.pl.
Gdy tylko spadł deszcz, Baggs i jej przyjaciele udali się na wyżej położoną część terenu, gdzie usiedli przy stole piknikowym. Po pewnym czasie strażnicy kazali im uciekać na inną półkę skalną. Tam czekali z kolei „godzinami”, zanim zostali ewakuowani, co miało miejsce ok. 21:30 lokalnego czasu.
– To było naprawdę wyjątkowo skoordynowane działanie. Przez to czuliśmy się w tamtej niebezpiecznej sytuacji bezpiecznie – powiedziała w rozmowie z brytyjską telewizją turystka.
15 osób pozostaje zaginionych
Służba Parków Narodowych początkowo poinformowała w komunikacie prasowym, że poszukuje informacji o ponad 20 osobach, które uważano za zaginione lub których los zaginął. W komunikacie prasowym w niedzielę zmniejszono tę liczbę do „około 15”.
62 osoby ewakuowano drogą powietrzną z Phantom Ranch w Wielkim Kanionie i dolnego odcinka szlaku North Kaibab. Ewakuowanych przewieziono do kawiarni Maswik Lodge na południowym brzegu Wielkiego Kanionu, gdzie pomocy udzielił im amerykański Czerwony Krzyż.
Poinformowano również, że z rzeki w parku narodowym wyłowioną jedną martwą osobę. Nie ujawniono jej tożsamości.
Powodzie w Nepalu: Rośnie liczba ofiar. Dramatyczna akcja w elektrowni wodnej na rzece Trishuli – czytaj na Wyborcza.pl.
„Służba Parków Narodowych prosi wszystkich, którzy znają turystów, którzy 29 sierpnia przebywali w wewnętrznym kanionie wzdłuż korytarza Bright Angel Creek, a także wszystkich, którzy mieli rezerwację na polu kempingowym w tym korytarzu, o przekazanie informacji do Oddziału Śledczego Służby Parków Narodowych (ISB)” – czytamy w niedzielnym oświadczeniu.
Ryzyko kolejnych powodzi
Powódź uszkodziła system wodociągów w Parku Narodowym Wielkiego Kanionu, przez co wdrożono rozwiązania mające na celu oszczędzanie wody. Od poniedziałku obowiązuje – do odwołania – również zakaz noclegów w hotelach, a także niektórych kempingach.
Pracownicy Parku Narodowego Wielkiego Kanionu, we współpracy z Departamentem Bezpieczeństwa Publicznego Arizony, kontynuowali ewakuację lotniczą w niedzielne popołudnie.
„Wielki Kanion prawdopodobnie będzie dziś i w poniedziałek narażony na kolejne burze i ulewne deszcze, co może skutkować gwałtownymi powodziami, spływami gruzowymi i obrywami skalnymi” – czytamy w niedzielnym oświadczeniu Służby Bezpieczeństwa Narodowego Wielkiego Kanionu.













