Tragiczna informacja dotycząca Adama Michalskiego pojawiła się w piątek (tj. 4 września) w mediach społecznościowych. O śmierci siatkarza poinformował jeden z jego byłych klubów, obecnie występujący na zapleczu Tauron Ligi.
„Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci Adama Michalskiego, byłego zawodnika naszego klubu, grającego na pozycji środkowego bloku. Adam reprezentował nasze barwy przez pięć sezonów: 2005/2006, 2006/2007, 2007/2008, 2008/2009 oraz 2011/2012, na poziomie drugiej i pierwszej ligi. Był sportowcem oddanym drużynie, cenionym kolegą i zawodnikiem o wielkim sercu do siatkówki. W ostatnich latach pełnił rolę zawodnika oraz asystenta trenera w drugoligowym klubie MKS IKAR Legnica, nadal z pasją angażując się w rozwój siatkówki. Adam Michalski miał 38 lat. Rodzinie, bliskim i przyjaciołom składamy najszczersze wyrazy współczucia. Łączymy się w bólu i pamięci o człowieku, który na zawsze pozostanie częścią historii naszego klubu” – przekazał klub MCKiS Jaworzno.
Adam Michalski nie żyje. Szok w świecie polskiej siatkówki
Michalski w okresie szczytu swojej kariery był zawodnikiem Cuprum Lubin. Razem z zespołem z Dolnego Śląska środkowy awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej. W ówczesnej PlusLidze siatkarz wystąpił w kilkudziesięciu spotkaniach.
Łącznie na najwyższym klubowym poziomie w Polsce spędził cztery sezonu – w latach 2014-18. Michalski rozegrał łącznie 50 meczów, w których zdobył dla drużyny z Lubina 148 punktów, według statystyk z oficjalnej strony internetowej rozgrywek.
Swoją seniorską karierę środkowy rozpoczynał w barwach GKS Katowice. Dwukrotnie występował we wcześniej wspomnianym klubie z Jaworzna – wówczas pod nazwą Energetyk – dzieląc te okresy na pobyt w Avii Świdnik. W ostatnich latach kariery Michalski był już jednak kojarzony głównie z Dolnym Śląskiem. Po grze w Cuprum Lubin (2012-18), zawodnik występował również w szeregach SPS Chrobrego Głogów, KPS Chełmca Wałbrzych, a ostatnio MKS Ikaru Legnica.













