-
Senatorowie i kongresmeni z różnych partii domagają się wyjaśnień od armii w sprawie działalności 173. Brygady Powietrznodesantowej specjalizującej się w wojnie dronowej.
-
Jednostka, utworzona w listopadzie 2025 roku, została zlikwidowana po niespełna roku, a politycy chcą poznać powody tej decyzji.
-
Decyzja o rozwiązaniu projektu nastąpiła po zmianach w kierownictwie armii, a wnioskodawcy wyrażają obawy dotyczące wpływu tej decyzji na rozwój działań wojennych z użyciem dronów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Sytuacją w jednostce zainteresowali się senatorowie i kongresmeni, zarówno z obozu demokratów, jak i republikanów. Domagają się oni wyjaśnień od armii w sprawie 173. Brygady Powietrznodesantowej stacjonującej w Europie.
Associated Press opisuje, że część brygady specjalizowała się w prowadzeniu działań wojennych z wykorzystaniem dronów. Jednostka tworzyła własne bezzałogowce, ćwiczyła wykorzystanie tej technologii w walce, jaką Ukraina prowadzi przeciw Rosji czy Iran przeciw USA. Liczącą 600 żołnierzy grupę utworzono w listopadzie 2025 roku z założeniem, że może zostać rozmieszczona wszędzie tam, gdzie potrzebne byłoby wykorzystanie bezzałogowców.
Tajemnicza decyzja USA. Działanie specjalistycznej jednostki dronowej wstrzymane
Głównym celem jednostki doskonalącej się w zakresie wojny dronowej było utrzymanie zdolności bojowych szybko zmieniających się na światowych polach bitew. Po niecałym roku podjęto decyzję o wstrzymaniu projektu.
W liście udostępnionym agencji AP politycy wskazują, że są zaniepokojeni niezrozumiałą zmianą i żądają wyjaśnień. Pod wnioskiem podpisali się: demokratyczna senator Jeanne Shaheen, republikański senator Thom Tillis, niezależny senator Angus King i republikański kongresmen Mike Turner.
„Jesteśmy głęboko zaniepokojeni tym, że likwidacja jednostki dronowej ograniczy nasze zdolności czerpania wiedzy od sojuszników, zwłaszcza od Ukrainy i utrudni starania na rzecz rozwoju działań wojennych z użyciem dronów w tempie niezbędnym, by konkurować na współczesnym polu bitwy” – napisano.
Wniosek o wyjaśnienia wysłano we wtorek do ustępującego wiceszefa Pentagonu Dana Driscolla, a także do generała Christophera LaNeve’a pełniącego obowiązki szefa sztabu armii.
Wniosek do Pentagonu i armii USA. Chcą wyjaśnień, w tle rozwój wojska
Wnioskodawcy stwierdzają, że utworzenie jednostki było roztropną odpowiedzią na dynamiczny wzrost znaczenia dronów w wojnie. Chcą dowiedzieć się też, czy decyzję wewnętrznie podjęła armia, czy uczyniono to w reakcji na instrukcje płynące z Pentagonu.
AP zauważa, że decyzja zapadła po odwołaniu szefa sztabu armii generała Randy’ego George’a. Wtedy to LaNeve nakazał skoncentrowanie się na zadaniach typowych dla powietrznodesantowej jednostki piechoty.
George był zwolennikiem rozwoju nowoczesnych technologii, podobnie jak Driscoll, którego AP określa jako „sojusznika” byłego szefa sztabu.
„Popieramy transformacyjne inicjatywy, które armia podjęła pod wodzą Driscolla i pragniemy, by dynamika ta została utrzymana nawet w obliczu zmian w kierownictwie” – napisali politycy w liście.
Źródło: AP
-
Trump uderza w sojusznika z NATO. „Będzie zrujnowanym krajem”
-
Zwrot w sprawie produkcji rakiet Patriot przez Ukrainę? Marco Rubio ogłasza












