-
Dwóch pilotów zginęło w katastrofie samolotu F-4 Phantom podczas pokazów lotniczych pod Atenami.
-
Do wypadku doszło po wykonaniu skrętu przez myśliwiec, który stracił wysokość i uderzył o ziemię, powodując eksplozję.
-
Dalsze pokazy w ramach Athens Flying Week zostały odwołane, a grecki minister obrony udał się na miejsce wypadku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do katastrofy doszło podczas pokazów lotniczych Athens Flying Week zorganizowanych w bazie lotniczej Tanagra pod Atenami.
Tuż po wzniesieniu samolot myśliwsko-bombowy dalekiego zasięgu F-4 Phantom z dwoma pilotami na pokładzie wykonał skręt, po czym nagle stracił wysokość i runął na ziemię w odległości ok. 2 km od Tanagra – podała AFP.
– Wszyscy byliśmy oszołomieni. Nie był w powietrzu dłużej niż trzy minuty – powiedział jeden ze świadków cytowany przez Reuters.
Tragedia podczas pokazów w Grecji. Nie żyją piloci myśliwca
Reporter publicznego greckiego nadawcy stacji ERT przekazał, że piloci nie zdołali się katapultować. Po tym, jak F-4 runął na ziemię doszło do potężnej eksplozji. Agencja ANA potwierdziła, że piloci zginęli na miejscu. Do gaszenia pożaru, który szybko rozprzestrzenił się na pobliski las, kierowano kilka samolotów gaśniczych.
„Wiadomość o śmierci dwóch pilotów greckich sił powietrznych w wypadku podczas Athens Flying Week jest dla nas wszystkich głębokim smutkiem. W Ministerstwie Obrony Narodowej łączymy się myślami z ich rodzinami i współpracownikami, którym składamy najszczersze kondolencje” – skomentował grecki minister obrony Nikos Dendias.
Dendias odwołał podróż do Salonik i wyruszył na miejsce tragedii. Dalsze pokazy w ramach Athens Flying Week zostały odwołane.
Źródło: AFP, Reuters
-
Drogie zdrowie. Dlaczego tak wielu Amerykanów nie stać na leczenie?
-
Kolejny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. MSZ o stanie rannych













