-
Waldemar Żurek uznał sytuację generała Piotra Pytla za niedopuszczalną i podjął działania umożliwiające mu korzystanie z prawa do przemieszczania się.
-
Minister sprawiedliwości ocenił, że sprawa ta ukazuje funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości za czasów Zbigniewa Ziobry oraz wskazał na nieprawidłowości związane z uchyleniem i egzekwowaniem zakazu opuszczania kraju.
-
Podczas kontroli granicznej ujawniono nieanulowany wpis o zakazie opuszczania Polski wobec gen. Pytla, uniemożliwiając mu wyjazd za granicę.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Waldemar Żurek do sprawy odniósł się za pośrednictwem wpisu, który pojawił się na platformie X. Jak zaznaczył na wstępie, „sytuacja, w której znalazł się dzisiaj gen. Piotr Pytel, jest niedopuszczalna„.
„Gdy tylko dowiedziałem się o tym zdarzeniu, podjąłem działania, w wyniku których gen. Pytel może swobodnie korzystać z prawa do przemieszczania się” – ujawnił.
Żurek o sprawie gen. Pytla. „Czasy bezkarności dla pisowskich nominatów dobiegły końca”
Minister sprawiedliwości ocenił, że sprawa ta „pokazuje jednak dobitnie, jak działał wymiar sprawiedliwości w czasach Zbigniewa Ziobry i jego ludzi”.
„Decyzję z dnia 22 lutego 2018 r. o uchyleniu zakazu opuszczania kraju przez Piotra Pytla wydała neosędzia Beata Adamczyk-Łabuda – bliska współpracowniczka Piotra Schaba, między innymi delegowana przez niego do pracy w biurze głównego rzecznika dyscyplinarnego oraz jego zastępców P. Radzika i M. Lasoty” – wyjaśnił.
Żurek napisał następnie, że „nie przekazując Straży Granicznej natychmiast wykonalnego postanowienia, nienależycie sprawowała nadzór nad jego wykonaniem„.
„Co więcej, uniemożliwiła prokuraturze podjęcie ewentualnych natychmiastowych czynności, doręczając jej postawienie po roku i ośmiu miesiącach od jego wydania” – zaznaczył.
Na sam koniec prokurator generalny podkreślił, że „po raz kolejny widzimy, jak kadry Ziobry traktują sprawiedliwość i obywateli, a także jak wiele jest jeszcze do zrobienia”.
„Ale czasy bezkarności dla pisowskich nominatów dobiegły końca. Dziękuję również Straży Granicznej za sprawne działanie” – zakończył.
Generał Pytel nie mógł opuścić Polski. „Aktywny zakaz opuszczania kraju”
Przypomnijmy, że były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Piotr Pytel stawił się do kontroli granicznej przed planowanym wylotem do Turcji na wakacje z żoną. Podczas sprawdzania danych funkcjonariusze znaleźli w systemach wpis na jego temat, dotyczący zakazu opuszczania kraju. Jak przekazał rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej por. Szymon Mościcki, wpis pochodził z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Wydział ds. Wojskowych.
Po ujawnieniu wpisu, funkcjonariusze wraz z Pytlem udali się na tzw. drugą linię kontroli, gdzie sprawdzili w dostępnych bazach, czy zakaz jest nadal obowiązujący. Okazało się, że nie został anulowany.
– My, jako Straż Graniczna, funkcjonariusze Straży Granicznej, respektujemy prawo, a nie stanowimy tego prawa – zaznaczył Mościcki.
– Przekazałem dokumenty do kontroli Straży Granicznej. Po dłuższej chwili ich sprawdzania zostałem odprowadzony na kontrolę osobistą. Tam dowiedziałem się, że ja na pewno nie będę mógł dziś wylecieć, bo mam aktywny zakaz opuszczania kraju – przekazał generał w rozmowie z tvn24.pl.
Generał Pytel nie wyleciał z Polski. W tle śledztwo w sprawie szefów SKW
W związku ze wpisem o zakazie opuszczania kraju gen. Pytel nie przekroczył granicy i nie wyleciał z Polski. Po zakończeniu czynności opuścił pomieszczenia służbowe Straży Granicznej. – W żadnym momencie pan generał nie został zatrzymany – podkreślił rzecznik.
Mościcki ocenił, że najprawdopodobniej prokuratura nie odwołała zakazu. Zastrzegł jednak, że tę kwestię należy zweryfikować w prokuraturze. – Ten wpis jest stary i on nie został odwołany. Więc dla nas jest obowiązujący – wyjaśnił.
Dodajmy, że jako pierwszy o sprawie informował tvn24.pl. Zakaz opuszczania kraju wobec Pytla mógł mieć związek ze śledztwem dotyczącym byłych szefów Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW).
Śledztwo dotyczyło zarzutów przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych w związku z podjęciem współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody premiera, wymaganej przez ustawę o SKW i SWW. Zarzuty postawiono w 2016 r. W kwietniu 2024 roku śledztwo umorzono.












