Poinformowała o tym w czwartek (10 września) południowokoreańska agencja wywiadowcza NIS. Według informacji dziewczyna ma młodsze rodzeństwo. To znacząca zmiana w oficjalnej ocenie służb z Seulu, które do tej pory przypuszczały, że dyktator ma łącznie troje dzieci, a najstarszym z nich jest chłopiec.
Kim Dzong Un jednak nie ma syna?
W najnowszym komunikacie NIS kładzie nacisk na to, że proces wyznaczania Dzu Ae na następczynię reżimu już trwa. Zrewidowano wcześniejsze doniesienia o rzekomym istnieniu pierworodnego syna przywódcy. Zgodnie z obecnymi ustaleniami Kim Dzong Un ma młodsze dzieci o nieznanej płci.
Południowokoreański portal News1, sugeruje, że dyktator i jego żona Ri Sol Dzu mogą mieć łącznie trzy córki. Wywiad zaznaczył przy tym, że nawet jeśli przywódca posiada męskiego potomka, nie istnieją żadne przesłanki ani warunki wskazujące na to, by to on mógł w przyszłości objąć stery w państwie.
Dzu Ae rośnie w propagandzie
Istnienie dziewczyny, której dokładny wiek wciąż pozostaje pilnie strzeżoną tajemnicą, zostało oficjalnie ujawnione opinii publicznej dopiero pod koniec 2022 roku. Od tamtego czasu Dzu Ae regularnie towarzyszy ojcu podczas kluczowych wydarzeń państwowych, a także wojskowych testów rakietowych i manewrów. Północnokoreańskie media państwowe konsekwentnie budują jej polityczny wizerunek, nadając jej tytuł „wielkiej osoby powołanej do przewodzenia”. W tamtejszej tradycji politycznej takie określenia zarezerwowane są wyłącznie dla najważniejszych członków dynastii.
Rodzina Kimów sprawuje absolutną władzę od momentu proklamacji Koreańskiej Republiki Demokratyczno-Ludowej w 1948 roku. Choć plany dziedziczenia przywództwa zawsze stanowiły w Pjongjangu najpilniej strzeżoną tajemnicę, tak intensywne i publiczne eksponowanie córki dyktatora jest dla zagranicznych służb wyraźnym sygnałem nadchodzących zmian na szczytach władzy w komunistycznym państwie.
Źródło: PAP












