O swojej decyzji Widzew Łódź poinformował w piątkowe (tj. 11 września) popołudnie.
– Nie chciałem wybierać klubu tylko ze względu na nazwę, bo wiadomo, że gdy zgłasza się taka marka jak Widzew, to często patrzy się przez ten pryzmat, który może być mylny. Ja chciałem patrzeć na organizację, możliwości i potencjał, który tutaj drzemie. Uważam, że wiele punktów jest bardzo ciekawych, takich, na których można oprzeć budowę. Będę starał się walczyć o stabilizację dla sztabu, drużyny i całego Klubu, żeby te wszystkie zachodzące zmiany były zmianami, które dadzą radość publiczności – powiedział Mateusz Stolarski, już jako trener Widzewa.
Mateusz Stolarski trenerem Widzewa Łódź. Polak przed dużą szansą!
Łódzki zespół po rozegraniu siedmiu meczów sezonu 2026/27 zajmuje odległą, dopiero trzynastą pozycję w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Piłkarze Widzewa zgromadzili siedem punktów. Konsekwencją przeciętnego otwarcia sezonu oraz odpadnięcia z rozgrywek STS Pucharu Polski (po porażce z Koroną Kielce) było rozstanie z dotychczasowym trenerem Aleksandarem Vukoviciem.
Co do nowego szkoleniowca Widzewa, najlepiej dał się poznać kibicom z czasów swojej pracy w barwach Motoru Lublin.
Najpierw był w nim asystentem, a później – w rundzie wiosennej sezonu 2023/24 – został pierwszym trenerem. Wprowadził drużynę do PKO BP Ekstraklasy, w której następnie utrzymał się w dobrym stylu, kończąc zmagania na siódmej pozycji.
Stolarski przepracował w Motorze jeszcze rok, a jego ogólny bilans zamknął się na 82 meczach, w których odniósł 30 zwycięstw, zanotował 24 remisy i poniósł 28 porażek. Wcześniej związany był również ze Stalą Rzeszów oraz Wólczanką Wólka Pełkińska.
Nowy trener Widzewa jest stosunkowo młody, jak na pozycję pierwszego trenera. Stolarski ma bowiem dopiero 33 lata. Jedno jest pewne – przed szkoleniowcem naprawdę duże wyzwanie. Widzew ma jednak wszystko, co jest potrzebne, żeby ponownie wrócić do swoich najlepszych lat i walki o wysokie cele.












