Podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu (8–10 września 2026 r.) odbył się panel poświęcony przyszłości polskiej branży tytoniowej. W dyskusji wzięli udział: dr Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole Bank Polska i autor raportu o wpływie unijnych regulacji na sektor tytoniowy, Janusz Wojciechowski, były komisarz UE do spraw rolnictwa, senator Jerzy Chróścikowski, wójt gminy Telatyn Dariusz Kozłowski oraz dr Szymon Sikorski z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
Polska jest największym producentem papierosów w UE i drugim co do wielkości producentem tytoniu do palenia, a wartość eksportu wyrobów tytoniowych sięgnęła w 2025 r. 5,8 mld euro, jak podaje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Blisko 90 proc. przychodów sektora pochodzi z eksportu, a wyroby tytoniowe odpowiadają za ok. 10 proc. polskiego eksportu rolno-spożywczego – to udział, który z roku na rok rośnie.
Olipra: Polska najbardziej wyeksponowana na regulacje
Dr Jakub Olipra przedstawił wnioski ze swojego raportu, przygotowanego z Forum Obywatelskiego Rozwoju. Zwrócił uwagę na trzy unijne inicjatywy: reformę dyrektywy akcyzowej (TED), nową dyrektywę tytoniową (TPD III) oraz projekt TEDOR, przewidujący przekazanie 15 proc. wpływów z akcyzy tytoniowej do budżetu UE.
– Polska jest jednym z najbardziej wyeksponowanych krajów na planowane regulacje i może stracić na nich najwięcej. Wynika to z dużego regionalnego znaczenia upraw tytoniu w Polsce oraz silnej pozycji naszego kraju w światowym łańcuchu produkcji i przetwórstwa – mówił Olipra.
Uprawą tytoniu zajmuje się w Polsce ok. 3,3 tys. gospodarstw, wobec 12 tys. dekadę temu, a ponad 80 proc. krajowych upraw skupionych jest na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. Ekonomista ostrzegł też przed paradoksem regulacji: „z jednej strony Komisja chce ograniczyć spożycie i produkcję, a z drugiej zwiększać wpływy podatkowe” – co może oznaczać ucieczkę konsumpcji do szarej strefy, nie jej spadek.
Wojciechowski: mniej pieniędzy z Brukseli, słabsza konkurencyjność Europy
Janusz Wojciechowski przypomniał, że budżet WPR na lata 2028–2034 ma zostać zmniejszony realnie o ok. 30 proc. – z ok. 5 mld euro rocznie dla Polski do ok. 3,5 mld euro.
– To dla Polski strata co najmniej 1,5 miliarda euro rocznie – ocenił były komisarz.
Przywołał też raport Draghiego, według którego blisko 30 proc. europejskich startupów-jednorożców przeniosło się za granicę, głównie do USA, a odbudowa konkurencyjności Unii wymaga dodatkowych 800 mld euro rocznie inwestycji. Zestawił to z danymi o robotyzacji – globalna gęstość robotyzacji sięga już 162 roboty na 10 tys. pracowników, Korea Południowa ma ich 1012, a Niemcy 429, co pokazuje, jak Europa traci pole w globalnej konkurencji technologicznej. Od 2028 r. rolnictwo ma też stracić odrębny fundusz unijny – WPR zostanie włączona do szerszego, blisko 865-miliardowego funduszu obejmującego również politykę spójności.
Chróścikowski: ryzyko szarej strefy
Senator Jerzy Chróścikowski skoncentrował się na projekcie TEDOR, jednym z pięciu nowych unijnych „zasobów własnych”, które łącznie mają zasilić budżet UE kwotą ok. 58,5 mld euro rocznie. Wiceminister finansów Jarosław Neneman potwierdzał już, że Polska będzie musiała przekazywać do Brukseli 15 proc. wpływów z minimalnej akcyzy tytoniowej.
– Jeśli będziemy podnosić akcyzę w tempie, które nie uwzględnia realiów rynku, to nie ograniczymy palenia, tylko przesunięmy handel do szarej strefy, a budżet i legalnych producentów zostawimy z niczym – przestrzegał senator, apelując o twardsze stanowisko polskiego rządu w Brukseli.
Przypomniał, że decyzja o nowym unijnym zasobie własnym wymaga jednomyślności w Radzie UE oraz ratyfikacji przez wszystkie parlamenty narodowe – co, jak zaznaczył, daje Polsce realne narzędzie negocjacyjne, jeśli rząd zechce je wykorzystać.
Kozłowski: dla wielu gmin tytoń to jedyna alternatywa
Wójt gminy Telatyn Dariusz Kozłowski mówił o problemie z perspektywy Zamojszczyzny, sąsiadującej z powiatem biłgorajskim, który odpowiada za 57 proc. krajowych upraw tytoniu.
– Tytoń w wielu naszych gospodarstwach to nie hobby, to fundament budżetu domowego, budowany przez pokolenia. Jeśli Bruksela zabierze ludziom tytoń bez realnej alternatywy, zabierze im też przyszłość na wsi – mówił Kozłowski.
Sikorski: potrzebna równowaga między zdrowiem a fiskusem
Dr Szymon Sikorski z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie starał się połączyć wątki ekonomiczne i zdrowotne.
– Nikt tu nie neguje celu zdrowotnego tych regulacji, ale polityka, która ignoruje krzywą Laffera i realia rynku, kończy się tak, że zamiast mniej palenia mamy więcej szarej strefy, a państwo traci i zdrowie obywateli, i wpływy budżetowe – mówił Sikorski, podkreślając rolę polskich uczelni rolniczych w poszukiwaniu alternatyw dla regionów zależnych od tytoniu.
Wnioski
Dyskusja w Karpaczu obnażyła przepaść między celami regulacyjnymi Brukseli a realiami gospodarczymi wschodniej Polski. Bez uwzględnienia braku alternatyw uprawowych i ryzyka szarej strefy planowane zmiany mogą przynieść efekt odwrotny do zamierzonego – nie ograniczyć palenia, lecz przenieść produkcję i dochody poza legalny rynek Unii Europejskiej.












