Inicjatywę przedstawiano jako format obejmujący Austrię, Czechy, Węgry, Polskę, Rumunię, Serbię, Słowację i Ukrainę, koncentrujący się na zacieśnianiu współpracy w obszarach energetyki, transportu, przemysłu, bezpieczeństwa oraz rozwoju regionu karpackiego. Jednak węgierski serwis HVG podał, że choć początkowe informacje wskazywały na udział Węgier, to Magyar oświadczył, iż Budapeszt otrzymał zaproszenie, ale z niego nie skorzystał.
– Zaproszono nas, ale z ważnego powodu odmówiliśmy udziału – powiedział Magyar, cytowany przez HVG. Informację tę potwierdził węgierski resort spraw zagranicznych, który nie ujawnił jednak uzasadnienia decyzji.
Węgry blokują proces wejścia Ukrainy do UE
Choć początkowo Magyar zdawał się odchodzić od polityki byłego premiera Viktora Orbana i kreować się na partnera Kijowa, to relacje z Ukrainą są wyraźnie napięte – ocenił „Kyiv Post”. Przypomniał, że choć Kijów spełnił warunki niezbędne do otwarcia nowych klastrów negocjacyjnych w procesie akcesyjnym do UE, Budapeszt do 8 września czterokrotnie blokował rozpoczęcie negocjacji w ramach klastrów nr 2 i 3, odmawiając jednocześnie ujawnienia, jakich konkretnie kroków legislacyjnych oczekuje od Ukrainy w zamian za zniesienie blokady.
Wcześniej kraj ten opóźnił również wysłanie wspólnego listu UE w sprawie wniosków akcesyjnych Ukrainy i Mołdawii, co wymagało jednomyślnej zgody wszystkich 27 państw członkowskich.
Węgierskie MSZ stale uzasadnia swoje stanowisko kwestią praw mniejszości – argumentem stosowanym już wcześniej przez rząd Orbana, który przez 17 miesięcy blokował otwarcie pierwszego klastra („Podstawy”) ze względu na status etnicznych Węgrów na Zakarpaciu.
Szef ukraińskiego MSZ: Orban nie jest już u władzy, ale jego polityka izolacjonizmu ma się dobrze
W czerwcu Magyar zdawał się odchodzić od tej polityki, zawierając, jak to określił, „historyczne porozumienie” z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, które formalnie gwarantowało prawa edukacyjne, kulturowe, językowe i polityczne społeczności węgierskiej na Ukrainie – ocenił „Kyiv Post”. Mimo zawartego porozumienia Budapeszt nadal blokuje otwarcie negocjacji z Ukrainą w obszarach dotyczących rynku wewnętrznego i konkurencyjności.
Postawa ta spowalnia również proces akcesyjny Mołdawii, gdyż ścieżki obu państw są ze sobą ściśle powiązane – podkreśliła ukraińska gazeta. Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha na platformie X wyraził zaskoczenie „niepotrzebnie konfrontacyjnymi wypowiedziami premiera Węgier” i docierającymi do Kijowa sygnałami z Budapesztu.
„Wygląda na to, że choć Viktor Orban nie jest już u władzy, jego polityka obstrukcji i izolacjonizmu nadal ma się dobrze. Polityka ta nie przyniosła w przeszłości korzyści ani Węgrom, ani szerszemu regionowi i nie przyniesie ich nikomu w przyszłości” – podkreślił.
Źródło: PAP












