-
Krakowski sąd rejonowy uznał Barbarę Nowak za winną zniesławienia Urszuli Mroczek-Guli i zobowiązał ją do zapłaty kary oraz zadośćuczynienia.
-
Sprawa dotyczyła wypowiedzi Barbary Nowak z 2024 roku, w których sugerowała zaniedbania Urszuli Mroczek-Guli jako dyrektorki szkoły.
-
Barbara Nowak nie zgadza się z wyrokiem i argumentowała, że działała w trosce o bezpieczeństwo uczniów oraz nie brała udziału w przygotowaniu materiału telewizyjnego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Przed Sądem Rejonowym dla Krakowa-Śródmieścia Urszula Mroczek-Gula oskarżyła byłą kurator oświaty o zniesławienie i domagała się 200 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w związku z wypowiedziami, które sugerowały jej zaniedbania w opiece nad uczniami i wychowankami internatu. Chodzi o sformułowania, które padły w 2024 roku w reportażu telewizyjnym TVN24 oraz na portalu X.
Sąd uznał, że wypowiedziami Barbara Nowak pomówiła Mroczek-Gulę, co mogło ją poniżyć i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywanego zawodu. Sąd wymierzył Barbarze Nowak karę 6 tys. zł i nakazał zapłacić 10 tys. zadośćuczynienia Mroczek-Guli.
Przed ogłoszeniem wyroku Barbarze Nowak towarzyszyła grupa osób w żółtych kamizelkach podpisanych „Ruch Obrony Granic”.
Barbara Nowak skazana. Czego dotyczył proces?
Urszula Mroczek-Gula domagała się 200 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę, którą miała ponieść w związku z publicznymi wypowiedziami Barbary Nowak. Podstawą prywatnego aktu oskarżenia były wypowiedzi byłej kurator oświaty dotyczące sprawy śmierci ucznia w szkolnym internacie.
Wątpliwości pojawiły się po emisji reportażu „Proces” wyemitowanego przez TVN24. Materiał opowiadał o nauczycielach, wobec których prowadzono postępowania dyscyplinarne zakończone później uniewinnieniem lub umorzeniem spraw.
Przed rozprawą Urszula Mroczek-Gula podkreślała, że proces nie dotyczy wyłącznie pieniędzy. Jak zaznaczyła, jej głównym celem jest obrona własnego dobrego imienia i sprzeciw wobec publicznego formułowania krzywdzących opinii.
Według pełnomocnika byłej dyrektorki jedna z wypowiedzi miała sugerować, że nie została ona uniewinniona od zarzutów związanych ze śmiercią ucznia.
Dodatkowo wskazywano na wpis w mediach społecznościowych, który – zdaniem strony oskarżającej – mógł sugerować krzywdzenie dzieci.
Sprawa Barbary Nowak, Była kurator oświaty w Małopolsce odpiera zarzuty
Była małopolska kurator oświaty nie zgadza się z oskarżeniami. Przekonywała, że wykonywała swoje obowiązki związane z troską o bezpieczeństwo uczniów i szkół.
Podczas wcześniejszej rozprawy Barbara Nowak podkreślała, że nie uczestniczyła w przygotowaniu materiału telewizyjnego. Jej zdaniem część przekazywanych na jej temat informacji jest niezgodna z rzeczywistością.
Pełnomocnik Barbary Nowak wnosił o jej uniewinnienie oraz oddalenie roszczenia o zadośćuczynienie.
Argumentował stanowisko między innymi tym, że materiał nie był autoryzowany, a jego klientka nie posiadała pełnej wiedzy na temat zakończonych postępowań dyscyplinarnych.













