-
Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul zdecydował się na rozmowy z Rosją i spotkanie z Siergiejem Ławrowem, aby ponownie „otworzyć kanały komunikacji”.
-
Jako powody spotkania Wadephul wskazał incydent z dronami na lotnisku w Lipsku oraz prośby krajów globalnego południa dotyczące eksportu zboża.
-
Wadephul podkreślił, że Niemcy mają własne interesy i chcą być włączone do rozmów o przyszłości Ukrainy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Szef MSZ Niemiec Johann Wadephul, broniąc swojej decyzji o spotkaniu z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem, oświadczył w niedzielnym wywiadzie dla telewizji ARD, że jego zdaniem „nadszedł czas” na rozmowy z Rosją.
– To jest nowa decyzja. To prawda, ale brak rozmów jest dla dyplomatów i ministra spraw zagranicznych sytuacją raczej wyjątkową – powiedział Wadephul, odpowiadając na pytanie, czy w polityce wobec Rosji doszło do „zwrotu o 180 stopni”.
Szef MSZ Niemiec spotkał się z Ławrowem. Wymienił dwa powody swojej decyzji
Wadephul spotkał się z Ławrowem przy okazji debaty generalnej na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Było to pierwsze spotkanie ministra spraw zagranicznych Niemiec z szefem rosyjskiej dyplomacji od inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.
Wadephul podkreślił, że przerwanie dialogu było „właściwą i konieczną” reakcją na pełnoskalowy atak Rosji przeciwko Ukrainie. – Teraz moim zdaniem nadszedł czas, gdy trzeba rozmawiać – wyjaśnił.
Wadephul wymienił dwa powody swojej decyzji. – Rosja na lotnisku w Lipsku użyła uzbrojonych dronów. Wszyscy to widzieli. Na szczęście nie stało się nic złego. Ale było to przekroczenie granicy. Chciałem wyraźnie zaznaczyć, żeby Rosja zrozumiała, że jesteśmy gotowi do przeciwstawienia się, do obrony – podkreślił minister.
Jak wyjaśnił, drugim powodem były prośby kolegów z globalnego południa. Wojna uniemożliwia eksport zboża, co oznacza, że na południu grozi głód. Wadephul poruszył temat zawieszenia broni na Morzu Czarnym, co pozwoliłoby na odblokowanie eksportu zboża.
Wadephul o relacjach z Rosją: Mamy własne interesy, własne punkty widzenia
Odpowiadając na pytanie ARD, czy spotkanie z Ławrowem było też próbą włączenia się do rozmów o przyszłości Ukrainy, Wadephul powiedział: – Chciałem dać sygnał, że rokowania nie mogą być na stałe pozostawione amerykańskim partnerom. Mamy własne interesy, własne punkty widzenia, które muszą zostać uwzględnione. Tylko my możemy je przedstawić.
Oceniając spotkanie z Ławrowem, Wadephul powiedział, że przebieg rozmowy, a przede wszystkim reakcja rosyjskiego kolegi, pokazał, że „brak konkretnych rokowań nie jest winą ani Europy, ani Ukrainy„. – Rosja nie jest do tego gotowa. My musimy jednak być ciągle gotowi do prowadzenia rozmów – powiedział szef niemieckiego MSZ.
– Moim zadaniem jest podjęcie każdej próby ponownego otwarcia kanałów rozmów, chociaż jest to trudne i czasami trzeba przeskoczyć samego siebie – oświadczył minister.













