-
Plaża w Ustce została zamknięta po pojawieniu się czarnej, oleistej substancji wyrzuconej przez morze, a dla innych plaż wydano ostrzeżenia.
-
Urząd Morski w Słupsku prowadzi badania nad substancją i apeluje o unikanie kontaktu z nią przez ludzi i zwierzęta.
-
Pobrano próbki do analizy, a urząd podejrzewa, że zanieczyszczenie mogło powstać w wyniku czyszczenia baków przez jedną z jednostek na morzu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Korzystający z ostatnich ciepłych dni sezonu na nadbałtyckich plażach od weekendu informują o niepokojącym zjawisku zauważonym na piasku. Mowa o lepkich, czarnych grudkach, które zauważane są w rejonie m.in. Ustki, Rowów, Jarosławca i Rusinowa.
W sprawie interweniował Urząd Morski w Słupsku, który poinformował, że to najprawdopodobniej substancja ropopochodna. Wydał też polecenie niezwłocznego zamknięcia wszystkich plaż w gminie Ustka.
Ustka. Podejrzana, czarna substancja na piasku, zamknięto plaże
„Plaże pozostają zamknięte do odwołania, do czasu usunięcia i zneutralizowania substancji oraz zapewnienia bezpieczeństwa osób przebywających na plaży” – czytamy w komunikacie.
Urząd apeluje też o zachowanie szczególnej ostrożności – niedotykanie i nieprzenoszenie odnalezionych grudek i bezwzględne unikanie kontaktu substancji ze skórą. Mowa też o zagrożeniu dla zwierząt.
Jak czytamy, nie należy dopuszczać do „kontaktu z substancją zwierząt domowych, w szczególności psów, które mogą ją zlizać lub wdeptać w sierść i łapy”.
Urząd Morski w Słupsku zaapelował też o zgłaszanie zaobserwowanych zanieczyszczeń właściwym służbom oraz przekazywanie informacji o sytuacji na plażach innym potencjalnym odwiedzającym.
Urząd ma pierwsze podejrzenia. „Podejmujemy działania”
Pobrano już próbki materiału, które przekazane zostały do specjalistycznych badań laboratoryjnych mających wyjaśnić pochodzenie tajemniczego znaleziska.
W rozmowie z Polskim Radiem dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku Anna Sędzińska przyznała, że instytucja ma już pierwsze hipotezy dotyczące wystąpienia substancji. – Mamy pewne podejrzenia co do jednostki, która zachowała się niezgodnie z prawem w morzu. Podejmujemy działania wyjaśniające w tej sprawie – wskazała.
Jak zasugerowała, wiele wskazuje na to, że zanieczyszczenie powstało na skutek czyszczenia baków z paliwem. Jeśli się to potwierdzi, wspomniana jednostka zostanie obłożona kosztami czyszczenia plaż oraz karą finansową.
-
Chwile grozy w taksówce. Pasażer nagle wyciągnął z plecaka nóż
-
Wielka akcja policji. Blisko 200 zatrzymań w Małopolsce













