– Podejrzany o atak na szkołę w Ostrołęce 19-latek usłyszał łącznie dziewięć zarzutów: sześć zarzutów usiłowania zabójstwa, zarzut usiłowania zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Poza tym usłyszał zarzuty gróźb karalnych wobec dwóch pracowników szkoły oraz usiłowania zabójstwa dwóch przypadkowych osób już poza terenem szkoły – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Prokurator poinformowała, że w szpitalu nadal pozostaje jedna z nauczycielek. Pozostali poszkodowani opuścili już szpital. Pokrzywdzonych w sprawie jest łącznie 23 osoby.
– Podejrzany złożył wyjaśnienia, przyznał się do winy, jednak te wyjaśnienia nie odnoszą się do istoty sprawy, nie dotyczą tych czynów, które zostały mu przedstawione – dodała. Podczas przesłuchania Jakub Z. był bardzo spokojny i przeprosił rodziny pokrzywdzonych.
Prok. Łukasiewicz zaznaczyła, że za zarzucane młodemu mężczyźnie czyny grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Rzeczniczka prokuratury przekazała również informację na temat ładunku wybuchowego, który Jakub Z. wniósł do szkoły w trakcie ataku. – Ten plecak, w którym znajdowały się materiały wybuchowe, który Jakub Z. zostawił w jednej z klas, w pracowni komputerowej został dzisiaj zdetonowany przez pirotechników z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu – powiedziała.
– Z informacji, które uzyskaliśmy wynika, że był to ładunek wybuchowy o dużej sile rażenia – dodała.
Z dotychczas poczynionych ustaleń śledczych wynika, że 19-latek działał sam. W momencie zdarzenia był trzeźwy, nadal trwają natomiast badania krwi pod kątem innych środków odurzających. Prokuratura skieruje jeszcze w czwartek do Sądu Okręgowego w Ostrołęce wniosek o tymczasowe aresztowanie Jakuba Z. na okres trzech miesięcy.
Więcej informacji wkrótce.












