-
Na Okinawie znaleziono fragmenty koralowców trwale połączone ze stopionym plastikiem, którego nie da się już oddzielić od szkieletu zwierzęcia.
-
Naukowcy wprowadzili nazwę 'plasticoral’ dla materiału powstałego z połączenia plastiku i koralowego szkieletu.
-
Jako możliwą przyczynę powstawania tego zjawiska badacze wskazują ogniska na plażach, gdzie rozgrzany plastik stapia się z fragmentami koralowców.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Plastik w oceanach nie jest nowym problemem. Znajdowano go na plażach, rafach koralowych i w największych głębinach. Zwierzęta morskie połykają jego fragmenty albo się w nie zaplątują. Nowe znalezisko z japońskich Wysp Riukiu pokazuje jednak inną formę zanieczyszczenia: plastik może stać się fizyczną częścią fragmentu koralowego szkieletu.
Badacze zauważyli na białym koralowym żwirze niewielkie, jaskrawo zabarwione plamki. Zebrali próbki z trzech plaż na Okinawie i zabrali je do laboratorium. Analiza spektroskopowa wykazała, że kolorowe fragmenty są polimerami pochodzącymi z powszechnie używanych tworzyw sztucznych.
Najwięcej pokazały skany wykonane metodą mikrotomografii komputerowej. Stopiony plastik wniknął w drobne pory fragmentów koralowca i związał się z nimi tak mocno, że obu materiałów nie można już rozdzielić. Autorzy nazwali powstały w ten sposób materiał „plasticoral”, łącząc angielskie słowa plastic i coral, czyli plastik i koralowiec.
Plastik i koralowiec stają się jednym materiałem
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy tworzywa sztuczne łączą się trwale z elementami środowiska. Wcześniej znajdowano między innymi plastik zespolony ze skałami. W 2019 r. badacze opisali też cienką warstwę zdegradowanego tworzywa pokrywającą małże i duże glony w zagłębieniach skalnych okresowo zalewanych przez morze.
Połączenie stopionego plastiku z koralowym szkieletem opisano jednak po raz pierwszy. Znalezione na plażach kawałki nie są już żywymi koralowcami, ale taki koralowy gruz nadal pełni ważną funkcję na rafach.
Fragmenty koralowych szkieletów mogą tworzyć podłoże, na którym osiadają nowe koralowce. Ich nieregularne kształty zapewniają również kryjówki niewielkim organizmom morskim, chroniąc je przed silnymi prądami i drapieżnikami. Z tego powodu trwałe połączenie koralowego gruzu z plastikiem może mieć znaczenie dla całego lokalnego ekosystemu.
Na razie nie wiadomo, jakie będą tego skutki. Badacze zwracają jednak uwagę na wcześniejsze prace, w których niektóre substancje uwalniane z popularnych tworzyw ograniczały rozmnażanie koralowców. Inne badania wykazały, że kawałki plastiku mogą przenosić na koralowce chorobotwórcze mikroorganizmy.
Ogniska na plażach mogą stapiać plastik z koralowcami
Pozostaje pytanie, skąd bierze się temperatura potrzebna do stopienia tworzywa. Woda morska, nawet podczas coraz częstszych okresów bardzo wysokich temperatur, nie jest wystarczająco gorąca, by stopić plastik. Promieniowanie ultrafioletowe może przyspieszać jego degradację, ale naukowcy wskazują na znacznie prostsze wyjaśnienie.
Najbardziej prawdopodobnym źródłem są ogniska rozpalane na plażach. W jednym z badanych miejsc „plasticoral” znaleziono właśnie w pozostałościach po takim ognisku. Porzucony plastik mógł się w nim stopić, spłynąć na leżące obok fragmenty koralowców i wniknąć w ich porowatą strukturę.
Naukowcy nie mają jeszcze pewności, że wszystkie znalezione próbki powstały właśnie w ten sposób. Potrzebne będą dalsze badania. Jeśli hipoteza się potwierdzi, zjawisko może nie ograniczać się do Okinawy. Plastikowe śmieci są powszechne na wybrzeżach całego świata, a ogniska rozpalane są także na pozornie czystych plażach. W takich miejscach mogą powstawać kolejne fragmenty koralowego szkieletu trwale zespolone z tworzywem sztucznym.













