-
The Financial Times podał, że USA rozważają ograniczenie Ukrainie dostępu do informacji wywiadowczych w związku z atakami na rosyjskie rafinerie.
-
Podczas spotkania delegacji w Miami ogłoszono porozumienie między USA a Rosją dotyczące dostaw rosyjskiego oleju napędowego, co zaskoczyło stronę ukraińską.
-
Kilka godzin po oświadczeniu Trumpa w rosyjskim Rostowie nad Donem doszło do pożaru terminalu naftowego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informację o możliwym ograniczeniu dostępu Ukrainy do ustaleń amerykańskiego wywiadu przekazał „The Financial Times” powołując się na osoby zaznajomione z przebiegiem ostatnich rozmów na linii Waszyngton-Kijów.
W piątek delegacje obu krajów, a także Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Komisji Europejskiej i NATO, spotkały się w Miami. Ostatecznie rozmowy te zostały skrócone.
USA grożą Ukrainie. Media: Chcą ograniczyć dostęp do informacji
Według ustaleń dziennikarzy portalu specjalni wysłannicy Donalda Trumpa – Jared Kushner i Steve Witkoff – podnieśli tę kwestię podczas niemal ośmiogodzinnych rozmów.
Stwierdzili oni, że Stany Zjednoczone mogą wstrzymać wymianę informacji wywiadowczych, jeżeli Kijów nie powstrzyma się od ataków na rosyjskie rafinerie. Amerykańskie ustalenia są kluczowe dla tych ataków.
Spotkanie delegacji zostało zakłócone, kiedy prezydent USA ogłosił porozumienie z Władimirem Putinem w sprawie dostaw ponad 300 tys. ton rosyjskiego oleju napędowego. Jak relacjonują trzej zaznajomieni ze sprawą rozmówcy „FT”, strona ukraińska była zaskoczona tą deklaracją.
Według słów jednego ze źródeł Amerykanie przekazali Ukraińcom, że Stany Zjednoczone zamierzają znieść sankcje na rosyjski olej napędowy, a Moskwa ze swojej strony planuje zrezygnować z zakazu eksportu.
„Spalimy ich rafinerie”. Uderzenie kilka godzin po oświadczeniu Trumpa
W przeszłości media wielokrotnie donosiły, że administracja Trumpa naciska na Zełenskiego i jego otoczenie, aby Kijów wstrzymał uderzenia na rosyjskie rafinerie. Działania te były motywowane problemami na światowych rynkach energii, związanymi z atakiem USA i Izraela na Iran.
Jak podają źródła „FT”, ukraińskie władze uznały żądanie wstrzymania ataków bez podjęcia takich samych działań przez Rosję za niesprawiedliwe. Wołodymyr Zełenski nazwał to posunięcie „słabą decyzją, podjętą przez silnych partnerów”. – Spalimy ich rafinerie – stwierdził z kolei krótko inny wysoki rangą przedstawiciel Ukrainy.
Zaledwie kilka godzin po obwieszczeniu Trumpa w rosyjskim Rostowie nad Donem wybuchł pożar terminalu naftowego, prawdopodobnie w wyniku ataku dronów. Do wstrzymania wymiany danych wywiadowczych między USA a Ukrainą doszło ostatnio w marcu 2025 r., po kłótni Zełenskiego i Trumpa w Gabinecie Owalnym.
-
Zełenski skrytykował porozumienie USA i Rosji. „To oczywista słabość”
-
Rosja zaatakowała Ukrainę. Alert RCB dla dwóch województw












