-
Elon Musk oświadczył, że decyzje dotyczące ograniczeń prędkości i wykorzystania systemów StarShield należą do sił zbrojnych USA oraz do prezydenta Donalda Trumpa.
-
Kijów zarzucił Stanom Zjednoczonym spowolnienie działania systemu Starlink wykorzystywanego przez ukraińskie wojsko, co spotkało się z reakcją ze strony polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
-
System Starlink zapewnia ukraińskim żołnierzom nieprzerwaną, szyfrowaną komunikację internetową, wykorzystywaną między innymi do sterowania dronami i koordynacji działań artylerii.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Systemy StarShield są własnością rządu USA i pozostają pod jego kontrolą – oznajmił Elon Musk, właściciel koncernu SpaceX.
Miliarder podkreślił, że decyzje w sprawie „wszelkich ograniczeń dotyczących prędkości lub wykorzystywania systemów należą do sił zbrojnych USA, a ostatecznie do prezydenta Stanów Zjednoczonych”.
Elon Musk we wpisie, który pojawił się na platformie X, zaznaczył, że Starlink jest ograniczony do zastosowań cywilnych lub działań o charakterze obronnym i nie może być wykorzystywany do prowadzenia ofensywnych działań wojskowych.
Szef SpaceX odpowiedział w ten sposób na wpis byłego ukraińskiego ministra obrony Mychajła Fedorowa.
„Przywracana jest łączność Starlink dla obiektów poruszających się z prędkością do 160 km/h. Całkowite zniesienie limitu prędkości w systemie StarShield ma obecnie kluczowe znaczenie dla obronności Ukrainy” – napisał Fedorow. Podziękował Muskowi i dodał, że Ukraina liczy na dalsze wsparcie.
Wojna w Ukrainie. Kijów zarzucił USA spowolnienie systemu Starlink
Przypomnijmy, że wcześniej Ukraina zarzuciła Stanom Zjednoczonym, że spowolniły działanie systemu Starlink wykorzystywanego do komunikacji na polu walki i logistyki na linii frontu.
Doniesienia o ograniczeniu w funkcjonowaniu technologii pojawiły się po tym, jak w piątek Donald Trump ogłosił, że zawarł z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem umowę paliwową na natychmiastową dostawę 300 tys. ton oleju napędowego na rynek światowy, w tym amerykański.
Doradca ukraińskiego ministra obrony Serhij Sternenko poinformował, że urządzenia wykorzystujące Starlinka zaczęły tracić połączenie podczas poruszania się z prędkością przekraczającą 160 km/h. Jak wyjaśniał, uniemożliwiło to przeprowadzenie części ważnych misji.
Doniesienia potwierdził doradca prezydenta Ukrainy Serhij Beskrestnow, który zaznaczył, że ukraińskie wojsko nie zostało wcześniej poinformowane o ograniczeniach. Sugerował również, że sytuacja może mieć związek z bieżącymi wydarzeniami politycznymi.
Sikorski zareagował na spowolnienie Starlinka. „Znowu bawisz się w politykę?”
Dodajmy, że wykorzystywane przez Ukrainę terminale Starlink finansuje Polska. Według danych Ministerstwa Cyfryzacji nasz kraj przeznacza na ten cel około 50 mln dolarów rocznie.
Z tego powodu na ograniczenia w funkcjonowaniu Starlinka zareagował między innymi szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. „Hej, Elon Musk, wielki człowieku, znowu bawisz się w politykę ze swoimi produktami? Jako twoi europejscy klienci, obserwujemy cię” – pisał na platformie X.
Na wpis Sikorskiego odpowiedziała republikańska kongresmenka Anna Paulina Luna. „To działa w obie strony, Sikorski. Czy zamierzasz w ogóle pomagać prezydentowi USA lub sekretarzowi Rubio w negocjacjach pokojowych, czy jesteś częścią problemu?” – pisała.
W odpowiedzi polski minister spraw zagranicznych podkreślił, że Polska popiera wysiłki na rzecz zakończenia wojny. „Szanowna Pani, jako sąsiad zarówno Ukrainy, jak i Rosji, z przyjemnością wsparlibyśmy prezydenta USA w negocjacjach pokojowych. Proszę jednak pamiętać, że aby doprowadzić do porozumienia, presję należy wywierać na agresora, a nie na ofiarę agresji” – podkreślił Radosław Sikorski.
Do czego ukraińska armia wykorzystuje system Starlink?
Satelity firmy SpaceX, ze względu na zniszczenie tradycyjnej infrastruktury telekomunikacyjnej i wysoką skuteczność rosyjskiego zagłuszania pasm radiowych, zapewniają ukraińskim żołnierzom nieprzerwaną, szyfrowaną i trudną do zakłócenia łączność internetową w czasie rzeczywistym.
Starlink daje możliwość m.in. sterowania dronami. Szybkie łącze internetowe pozwala na przesyłanie obrazu wideo z dronów rozpoznawczych do sztabów i operatorów artylerii w czasie rzeczywistym.
Ponadto zapewniona jest natychmiastowa komunikacja między wysuniętymi jednostkami rozpoznania a bateriami artyleryjskimi, co znacząco skraca czas od wykrycia celu do jego ostrzału.












