
Potencjalnego, bo koniec końców każdy pisze osobną historię. Podobnie jest w przypadku Kacpra Tomasiaka. Chłopak, który w wieku 18 lat wskoczył do kadry A, w sezonie 2025/26 okazał się być liderem reprezentacji Polski. Zupełnie nieoczekiwanie pokazując, że polskie skoki narciarskie mają przyszłość.
Adam Małysz o następcy Kamila Stocha. Ważne słowa z ust legendy
Czyżby zatem na naszych oczach dochodziło do naturalnej, pokoleniowej zmiany warty? Stoch właśnie zalicza swój ostatni sezon w bogatej karierze. Trzykrotny mistrz olimpijski stara się ze wszystkich sił, żeby prezentować odpowiedni poziom na każdej kolejnej skoczni, którą odwiedza po raz ostatni – jako czynny zawodnik.
Początek sezonu dla Stocha z pewnością był łaskawszy. Weekend w Zakopanem, to pod względem sportowym było duże rozczarowanie. Jednak nie same wyniki były najistotniejsze pod Wielką Krokwią. Kibice pięknie pożegnali wielkiego mistrza.
A co z Tomasiakiem? Ten po raz kolejny zrobił swoje. Najpierw w konkursie duetów, razem z Dawidem Kubackim, sięgnął po trzecie miejsce. Długo wyczekiwane podium w oficjalnych zawodach, patrząc na reprezentacje Polski. A sam Adam Małysz widzi w niezwykle zdolnym chłopaku naprawdę dużego skoczka.
– Od dłuższego czasu czekaliśmy na moment, w którym młodzież wreszcie zacznie się przebijać. Powtarzałem wielokrotnie, że nie chodzi wyłącznie o Kacpra. W naszej grupie jest czterech–pięciu młodych zawodników, którzy przez pewien czas prezentowali bardzo zbliżony do Kacpra poziom. Teraz on wyskoczył. Może to da pozostałym kopa. Zobaczą, że dobrze idzie i że mogą do niego dołączyć […] Zawodnika o talencie Kamila trudno będzie zastąpić, ale wierzę w młode pokolenie. Wierzę w Kacpra, który na obecnym etapie kariery wydaje się nawet silniejszy, niż był Kamil w tym samym wieku. Kluczowe będzie to, ile wytrzyma ten poziom nie tylko fizycznie, ale również mentalnie, i czy będzie umieć konsekwentnie robić postępy oraz bronić swojej pozycji – przyznał prezes Polskiego Związku Narciarskiego, absolutna legenda skoków narciarskich.
Czy faktycznie Tomasiak pociągnie za sobą kolejne talenty? Wydaje się to jedyna droga i oby tak się stało. Stoch to bowiem jeden z przykładów. Na ostatniej prostej swoich karier wydają się być również tacy mistrzowie, jak Dawid Kubacki czy Piotr Żyła. Potrzeba zatem następców, którzy nie stracą kontaktu z czołówką PŚ dla Polski na lata.











