„Narodowa strategia obrony Stanów Zjednoczonych jasno wskazuje, że Departament Obrony priorytetowo będzie traktował zaangażowanie z modelowymi sojusznikami, takimi jak Polska, które wykonują swoją część w zakresie obrony sojuszniczej. W tym duchu mam przyjemność poinformować, że Departament Obrony jest otwarty na ofertę Polski w zakresie stałego stacjonowania sił amerykańskich na jej terytorium, jakkolwiek ostateczna decyzja uzależniona będzie od szczegółów takiego porozumienia” – zacytował odpowiedź Pentagonu Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister obrony narodowej poinformował o otrzymanym piśmie podczas czwartkowego (18 czerwca) briefingu prasowego.
Szef resortu przekazał również, że rozpoczną się prace ze stroną amerykańską, której celem jest szczegółowa analiza takiego przedsięwzięcia. – Zostałem upoważniony na ostatnim posiedzeniu (rządu – red.) do koordynacji tych działań po stronie polskiej, dialogu, prowadzenia rozmów ze stroną amerykańską, przygotowania logistycznego – dodał.
Donald Tusk zareagował na odpowiedź Amerykanów ws. stałej bazy
– Po pierwsze, z wielką satysfakcją odczytałem list sekretarza (Hegsetha – red.) dotyczący tej potencjalnej stałej bazy amerykańskiej w Polsce. Ja jestem optymistą, ale nie spodziewałem się aż tak szybkiej i tak pozytywnej reakcji na nasze decyzje o przygotowaniu Polski, takim pilnym przygotowaniu Polski do takim pilnym przygotowaniu Polski do organizacji stałej bazy – powiedział Donald Tusk podczas rozmowy z dziennikarzami w Brukseli. Szef rządu przebywa w belgijskiej stolicy w związku z obradami Rady Europejskiej.
Zaznaczył jednak, że ta odpowiedź nie oznacza jeszcze, że baza na pewno powstanie. – Sekretarz uczciwie mówi, że potrzebne są jeszcze detale i kolejne ustalenia. Jesteśmy chyba na bardzo dobrej drodze, aby uzyskać właśnie tę decyzję o stałej amerykańskiej bazie, co radykalnie zmieniłoby to poczucie bezpieczeństwa – wyjaśnił.
– Liczę na to, że ten dalszy ciąg szybko nastąpi. I tu chcę podkreślić jeszcze raz wielką zasługę premiera Kosiniaka-Kamysza, który bardzo zaangażował się w ten proces organizacyjny – czyli nie tylko hasło, że to jest potrzebne, ale konkretna robota we współpracy z amerykańskimi generałami i sekretarzem – dodał na koniec.
Koszt stałej bazy wojsk USA w Polsce
Powstanie ewentualnej stałej bazy amerykańskich wojsk w Polsce było także tematem czwartkowego wydania „Poranka TOK FM”, którego gościem był wiceszef MON Paweł Zalewski. Prowadząca rozmowę Karolina Lewicka zapytała polityka między innymi o to, ile mniej więcej mogłoby kosztować zbudowanie takiej bazy. – Kilka miliardów, kilkanaście miliardów złotych – odparł.
Dziennikarka zapytała go następnie o to, czy w budżecie znajdą się środki na takie przedsięwzięcie. Podkreślił, że „na bezpieczeństwo pieniądze będą i świadoma tego jest Rada Ministrów, pan premier Tusk, który bardzo silnie poparł pana premiera Kosiniaka-Kamysza”. Powiedział również, że rząd chce, aby rozmowy na temat tego, jakie oddziały będą stacjonować w ramach wspominanej stałej bazy zakończyć w przeciągu najbliższych kilku lub kilkunastu tygodni. Dodał, że planowo jeszcze w tym roku ruszyła budowa „miasteczka” dla amerykańskich żołnierzy.













