Piąty dzień wojny na Bliskim Wschodzie. Siły USA i Izraela kontynuują uderzenia na Iran – śledź naszą relację na żywo.
Pete Hegseth podkreślił, że operacja USA przeciwko Iranowi jest wciąż we „wczesnej” fazie i przedstawił plan przyspieszenia działań militarnych. – Jak powiedział prezydent Trump, nadchodzą coraz większe fale [uderzeń – red.]. Dopiero zaczynamy. Przyspieszamy, a nie zwalniamy – mówił.
Sekretarz obrony USA powiedział, że kolejna faza działań wojskowych ma na celu przejęcie przez amerykańskie i izraelskie lotnictwo „pełnej kontroli nad irańskim niebem”. Zakończenie działań ma nastąpić w „mniej niż tydzień”. – To nie miała być żadna uczciwa walka. I to nie jest uczciwa walka. Uderzamy wtedy, kiedy nasz przeciwnik leży, dokładnie tak, jak powinno być – powiedział podczas konferencji prasowej w Pentagonie amerykański sekretarz obrony.
USA zapowiadają uderzenie w głąb Iranu
Najwyższy rangą wojskowy USA, gen. Dan Caine, dodał, że po zdobyciu przewagi w przestrzeni powietrznej Iranu, Stany Zjednoczone zaczną rozszerzać działania w głąb lądu. – Siły amerykańskie będą uderzać stopniowo głębiej w terytorium Iranu i stworzą większą swobodę manewru dla sił amerykańskich – mówił.
Jak stwierdził, liczba wystrzeliwanych rakiet przez Iran gwałtownie spadła. – Liczba wystrzelonych pocisków balistycznych przez Iran spadła o 86 proc. w porównaniu z pierwszym dniem walk – mówił. Dodał, że „spadek o 23 proc. nastąpił w ciągu ostatnich 24 godzin, a liczba strzałów z jednokierunkowych dronów spadła o 73 proc.”.
Pete Hegseth o ataku na szkołę: Prowadzimy śledztwo
Podczas konferencji Hegseth powiedział, że amerykański okręt podwodny zatopił irańską fregatę na wodach międzynarodowych. Według Hegsetha było to pierwsze zatopienie wrogiego okrętu torpedą od czasów II wojny światowej.
W trakcie briefingu poruszono także kwestię ataku na szkołę podstawową dla dziewcząt w Iranie, w którym zginęło ponad 100 osób. – Jedyne, co mogę powiedzieć, to że prowadzimy śledztwo w tej sprawie – zaznaczył. – Oczywiście nigdy nie atakowaliśmy celów cywilnych, ale chcemy zbadać tę sprawę – przekazał Hegseth.
Co chcą osiągnąć USA i Izrael?
28 lutego USA i Izrael przeprowadziły zmasowany atak na cele w Iranie w ramach szeroko zakrojonej operacji wojskowej. Iran odpowiedział atakiem na cele militarne USA i Izraela m.in. w regionie Zatoki Perskiej.
Prowadzona na Bliskim Wschodzie wojna ma na celu m.in. zrealizowanie planu dekapitacji – pozbawienia Iranu przywódcy i ograniczenia samodzielności władzy dotychczasowego reżimu. Podczas pierwszej fali izraelskich nalotów wyeliminowano byłego najwyższego przywódcę, Alego Chameneiego, i dziesiątki wysokich rangą urzędników. Donald Trump jako cele operacji podał także:
- zniszczenie zdolności rakietowych Iranu;
- zniszczenie irańskich okrętów;
- zagwarantowanie, aby Iran nie mógł zdobyć broni jądrowej;
- przeciwdziałanie terroryzmowi.
„Śmierć Chameneiego to dla nas ulga, ale nie ma radości. To wciąż jest wojna” – podkreślają Irańczycy, którzy mieszkają we Wrocławiu. Mówią o strachu, który znali od dziecka, i o nadziei, która pojawiła się dopiero teraz. Czytaj na Wyborcza.pl












