Wczesnym popołudniem prezydent zareagował na wydarzenia, do których doszło na początku posiedzenia Sejmu, w czasie którego na mównicy starł się Roman Giertych oraz Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS wezwał do podjęcia dyskusji w sprawie „humanitaryzmu w demokracji walczącej”, a samego Romana Giertycha nazwał „sadystą„. Słowa lidera prawicy wywołały awanturę na sali plenarnej. W stronę Romana Giertycha – który przemawiał chwilę później na mównicy – popłynęły słowa z ław opozycyjnych: Złaź, morderco.
„Myślę, że w ramach rozpaczliwej próby odwrócenia uwagi opinii publicznej od fiaska 'kampanii anty-migracyjnej’ premiera Tuska i jego rządu, mam dzisiaj do czynienia od rana z festiwalem prowokacji chamstwem” – napisał w sieci Andrzej Duda.
„To planowa próba zmiany tematu i przykrycia porażki, ale także zepsucia nastroju i dobrych emocji związanych z 20. rocznicą odejścia św. Jana Pawła II do Domu Ojca. Nie dajcie się! Nie pozwólcie sobie odebrać tego, co ważne i przeniknięte Dobrem!” – dodał prezydent.
Giertych i Kaczyński starli się na mównicy. Sejmowa komisja reaguje
Echa słów, które padły na sali sejmowej, będą miały swoją kontynuację. Jak ustalił reporter Interii Łukasz Szpyrka, sprawą starcia Giertych-Kaczyński zajmie się komisja etyki poselskiej.
– Wykrzykiwanie „morderca” na sali sejmowej jest co najmniej nie na miejscu – podkreślił poseł Zbigniew Sosnowski z PSL, członek tego gremium. Niewykluczone, że organ zajmie się także innymi okrzykami polityków, szczególnie np. posłanki PiS Iwony Arendt, która wskazując na Giertycha palcem wykrzykiwała „złaź, morderco!”.
Wydarzenia w Sejmie krótko skomentował także premier.
„To nie miało prawa się udać, Jarku” – napisał Donald Tusk, dołączając zdjęcie telewizora z relacją sejmową. Widać na nim przemawiającego Romana Giertycha obok którego na mównicy stoi Jarosław Kaczyński.
Podobny kadr w swoich mediach społecznościowych zamieścił Radosław Sikorski. „Zdjęcie warte tysiąca słów” – ocenił szef MSZ.