O swojej decyzji Aryna Sabalenka poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych.
„Z przykrością muszę przekazać, że w tym roku nie będę mogła zagrać w Porsche Tennis Grand Prix. Zawsze uwielbiam wracać do Stuttgartu. Atmosfera, kibice i wsparcie, jakie tam czuję, są dla mnie czymś wyjątkowym. I, oczywiście, bardzo liczyłam na to, że będę miała kolejną szansę na to, by powalczyć o to Porsche. Niestety, doznałam kontuzji po Miami i mimo że zrobiłam wszystko, by dojść do pełni sił na czas, nie jestem gotowa do rywalizacji. Bardzo mi przykro, że opuszczę tak wspaniały turniej. Życzę wszystkim wspaniałego tygodnia w Stuttgarcie i liczę na to, że wkrótce znów Was wszystkich zobaczę” – napisała liderka rankingu WTA.
Porsche Tennis Grand Prix odbędzie się w dniach 13-19 kwietnia. Obrończynią tytułu z 2025 roku jest Łotyszka Jelena Ostapenko, czyli… prawdziwy koszmar Igi Świątek w światowym tourze.
Aryna Sabalenka nie zagra w Stuttgarcie. Zabraknie meczu z Igą Świątek
Turniej w Niemczech i tak będzie solidnie obsadzony, a jedną z tenisistek, która zapowiedziała swoją obecność, jest właśnie Świątek. Co ciekawe, Polka po raz pierwszy zaprezentuje się po zmianie szkoleniowca. Wim Fissette to już temat przeszłość w karierze polskiej zawodniczki. Nowym trenerem Świątek został Francisco Roig.
O tym, jak wyglądają efekty pracy z Hiszpanem – oraz pod okiem legendarnego Rafaela Nadala – przynajmniej w tej początkowej fazie, przekonają się fani zgromadzeni właśnie na trybunach w Stuttgarcie. Do bezpośredniego starcia na kortach ziemnych Sabalenki i Polki jednak, jak widać, nie dojdzie.
Obie panie spotkały się na mączce w ważnym meczu w 2025 roku – w półfinale wielkoszlemowego turnieju na kortach im. Rolanda Garrosa. Wówczas górą była Sabalenka, która jednak nie zdobyła tytułu – po wygranym półfinale ze Świątek. Od urodzonej w Mińsku zawodniczki lepsza okazała się wówczas Amerykanka Coco Gauff.













