W skrócie
-
Szczątki irańskiego drona spowodowały pożar na fasadzie hotelu Burdż Al Arab w Dubaju.
-
Władze Dubaju poinformowały, że nikt nie został ranny, a służby natychmiast opanowały sytuację.
-
Od kilkunastu godzin Dubaj doświadcza odwetowych ataków ze strony Iranu, wcześniej w wyniku incydentu na lotnisku ranne zostały cztery osoby.
„Władze potwierdzają, że przechwycono drona, a jego szczątki spowodowały niewielki pożar na zewnętrznej fasadzie hotelu Burdż Al Arab” – przekazało biuro prasowe Dubaju w mediach społecznościowych.
Jak dodano, bezpośrednio po pojawieniu się informacji o incydencie na miejsce wezwano odpowiednie służby, które „natychmiast zareagowały i opanowały sytuację„. „W wyniku incydentu nikt nie został ranny” – poinformowano.
Atak na Iran. Pożar na fasadzie Burdż Al Arab w Dubaju
W mediach społecznościowych szybko pojawiły się nagrania publikowane przez naocznych świadków incydentu. Widać na nich ogień, który wybuchł w dolnej części ponad 300-metrowego budynku.
Burdż al-Arab, położony na sztucznej wyspie, jest jednym z najwyższych i najbardziej luksusowych hoteli na świecie. Budynek ma charakterystyczny kształt, przypominający żagiel, i należy do najbardziej rozpoznawalnych obiektów w Dubaju.
Uderzenie w Burdż al-Arab to nie pierwszy incydent związany z irańskim atakiem odwetowym, do którego w ostatnich godzinach doszło w Dubaju. Wcześniej informowano m.in. o czterech osobach, które zostały ranne na położonym tam międzynarodowym lotnisku.












