W szkoleniach dla żołnierzy znalazł się punkt dot. gender
W poniedziałek (16 lutego) na portalu Blask Online, związanym z Telewizją Republika, opublikowano artykuł, dotyczący tegorocznych szkoleń dla żołnierzy. Autor opisywał, że dotarł do planów zajęć dla przedmiotów „Kształcenie obywatelskie” oraz „Profilaktyka i dyscyplina wojskowa”. Jeden punkt szczególnie zwrócił jego uwagę – „prawa człowieka i perspektywa gender w operacjach wojskowych”. Portal przedstawił także wypowiedzi dwóch anonimowych żołnierzy, którzy krytykowali ten pomysł. Temat podchwyciły inne media oraz politycy opozycji, którzy uderzyli w kierownictwo resortu obrony. „W momencie, gdy Pete Hegseth (sekretarz wojny USA – red.) wycofuje 'woke’ kulturę z armii amerykańskiej i przywraca zdrowy rozsądek, premier Władysław Kosiniak-Kamysz razem ze swoim szefem Cezarym Kłamczykiem (Chodzi o Cezarego Tomczyka, wiceszefa MON – red.), wprowadzają szkolenia gender dla polskich żołnierzy. Czy leci z nami pilot?” – napisał Andrzej Śliwka. „Bez żartów. Polska armia potrzebuje wszystkiego, tylko nie szkolenia z gender” – skomentował Kacper Płażyński.
MON wycofuje się ze szkolenia dot. gender
Jeszcze tego samego dnia Ministerstwo Obrony Narodowej wydało komunikat. „Temat szkolenia uzupełniającego, dot. gender na 2026 r. został zaproponowany przez Przewodniczącą Rady do Spraw Wojskowej Służby Kobiet i zatwierdzony przez Departament Kadr MON. Decyzją Ministra Obrony Narodowej punkt ten został wycofany z programu szkoleń uzupełniających na 2026 rok” – czytamy. Jednocześnie resort zaznaczył, że „szkolenia takie mogą być organizowane na podstawie decyzji poprzedniego Ministra Obrony Narodowej”. Chodzi o decyzję z 9 lipca 2020 roku, dotyczącą metodyki szkolenia żołnierzy z przedmiotów „Kształcenie obywatelskie” oraz „Profilaktyka i dyscyplina wojskowa”.
Ekspert o decyzji MON: Porażka
Wycofanie się ze szkolenia skomentował na platformie X Michał Piekarski z Instytutu Studiów Międzynarodowych i Bezpieczeństwa Uniwersytetu Wrocławskiego. „Rok 2026 a my kasujemy szkolenie z zakresu praw człowieka i tematyki gender w operacjach wojskowych. Czyli: udajemy, że wojna to sprawa czysto męska i kobiet nie ma (bo sedno tematów genderowych w bezpieczeństwie to zauważenie, że społeczeństwo to nie są sami faceci). Porażka” – napisał.
Przeczytaj także: MON szykuje duże podwyżki dla żołnierzy. Tak zmieni się ich wynagrodzenie
Źródła:x.com, Blask Online, MON












