Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawiło wstępne dane dotyczące stopy bezrobocia w maju. Wyniosła ona 5,9 proc., podczas gdy przed miesiącem było to 6 proc. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż bezrobocie poniżej progu 6 proc. po raz ostatni odnotowano w Polsce w grudniu ubiegłego roku (stopa bezrobocia wyniosła wówczas 7 proc.).
Bezrobocie znów poniżej 6 proc.
Z szacunkowym danych resortu pracy wynika, że w poprzednim miesiącu w urzędach pracy zarejestrowanych było 917,2 tys. bezrobotnych, a zatem o 17,1 tys. mniej niż w kwietniu.
Wstępne dane pokazują, że stopa bezrobocia w maju kształtowała się w przedziale od 3,8 proc. w województwie wielkopolskim do 9,4 proc. w warmińsko-mazurskim. Najniższy poziom bezrobocia odnotowano w powiecie poznańskim (1,4 proc.), w Poznaniu (1,6 proc.) oraz Warszawie (1,7 proc.) i powiecie kępińskim w woj. wielkopolskim (1,7 proc.).
Dość korzystnie prezentują się dane dotyczące bezrobocia w Polsce przedstawione w ostatnim czasie przez Eurostat. Z metodologii unijnego urzędu statystycznego wynika, że stopa bezrobocia w kwietniu wyniosła w naszym kraju 3 proc. czyli tyle samo co w marcu. Daje nam to pozycję wicelidera pod względem najniższego bezrobocia w Unii Europejskiej. Wyprzedza nas jedynie Bułgaria, gdzie stopa bezrobocia wyniosła 2,8 proc. Nam udało się za to wyprzedzić współlidera marcowego zestawienia, czyli Czechy (3,1 proc.). Nasi południowi sąsiedzi uplasowali się tym razem na najniższym stopniu podium.Średnia unijna w kwietniu wyniosła 6 proc. Najwyższą stopę bezrobocia odnotowano w Finlandii, a także w Hiszpanii (odpowiednio 10,7 proc. i 10,3 proc.). Zarazem są tu jedyne kraje w UE z dwucyfrowym bezrobociem.
Według unijnego urzędu statystycznego liczba bezrobotnych w Polsce wyniosła w kwietniu 542 tys., wobec 536 tys. w marcu.












