-
USA i Izrael rozważały wsparcie Mahmuda Ahmadineżada w przejęciu władzy w Iranie poprzez uwolnienie go po ataku na jego dom, jednak operacja nie została zrealizowana, a Ahmadineżad został ranny i jego los pozostaje nieznany.
-
Po odejściu z urzędu Ahmadineżad stał się krytykiem rządu teokratycznego, był wielokrotnie ograniczany przez reżim i zamknięty w areszcie domowym, pomimo wcześniejszych antyzachodnich i antyizraelskich wypowiedzi oraz poparcia dla twardej polityki.
-
Osoby z otoczenia Ahmadineżada były oskarżane o kontakty z Zachodem i szpiegostwo, a sam Ahmadineżad w ostatnich latach podróżował m.in. do krajów utrzymujących relacje z Izraelem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Na początku marca, kilka dni po ataku, w którym zginął najwyższy duchowo-polityczny przywódca Iranu Ali Chamenei i inni ważni urzędnicy w tym kraju, prezydent USA Donald Trump publicznie rozważał „wybranie kogoś z wewnątrz”, kto przejmie władzę w Iranie.
Amerykańscy urzędnicy informowali o wypracowanych wspólnie z Izraelem planach znalezienia pragmatycznego następcy Chameneiego. Twierdzili, że istnieją informacje wywiadowcze wskazujące na gotowość przedstawicieli reżimu do współpracy z USA, nawet jeśli niekoniecznie są „umiarkowani”.
Kto miał zostać kolejnym przywrócą Iranu? Media: Plan Trumpa się nie powiódł
Plan spalił jednak na panewce – w ataku, który miał uwolnić Ahmadineżada, były prezydent został ranny i wycofał się z planu przejęcia władzy. W nalocie zginęli pilnujący go członkowie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Od tego czasu Ahmadineżad nie był widziany, a jego miejsce pobytu i stan zdrowia nie są znane.
Określenie wyboru Ahmadineżada nietypowym byłoby ogromnym niedopowiedzeniem – zaznaczył „NYT”.
Po odejściu z urzędu prezydenckiego w 2013 roku Ahmadineżad stopniowo stał się otwartym krytykiem rządu teokratycznego. Chociaż nigdy nie był jawnym dysydentem, reżim zaczął traktować go jako potencjalnie destabilizujący element. W ostatnich latach polityk wielokrotnie ścierał się z przywódcami reżimu. Oskarżał ich o korupcję, a na temat jego lojalności krążyło wiele plotek. Kilkakrotnie uniemożliwiono mu ponowny start w wyborach prezydenckich, zamknięto go w areszcie domowym i aresztowano jego współpracowników.
Dziennik przypomniał jednak, że jako prezydent Iranu w latach 2005-2013 znany był z nawoływania do „zmiecenia Izraela z mapy”, zdecydowanie popierał irański program nuklearny oraz był zaciekłym krytykiem Stanów Zjednoczonych i negacjonistą Holokaustu. Ponadto brutalnie tłumił w kraju antyrządowe protesty i był znany z wypowiedzi takich jak ta, że w Iranie nie ma ani jednego geja.
Relacja Ahmadineżada z Trumpem. Były prezydent Iranu chwalił prezydenta USA
Magazyn „The Atlantic” napisał w marcu, że Ahmadineżad został zwolniony ze zwykłego aresztu po ataku na jego dom, który w artykule opisano jako „de facto operację (umożliwienia) ucieczki z więzienia”. Współpracownik Ahmadineżada stwierdził po publikacji tego artykułu, że USA postrzegały byłego prezydenta jako osobę zdolną do kierowania Iranem i zarządzania „sytuacją polityczną, społeczną i militarną” w kraju.
W wywiadzie dla „NYT” z 2019 r. Ahmadineżad pochwalił Trumpa i opowiedział się za pojednaniem między Iranem a USA. Oświadczył, że Trump jest „człowiekiem czynu”, biznesmenem umiejącym kalkulować koszty i podejmować decyzje. – Oszacujmy długoterminowe koszty i korzyści dla naszych dwóch narodów i nie bądźmy krótkowzroczni – stwierdził.
Osoby zbliżone do Ahmadineżada oskarżano o zbyt bliskie powiązania z Zachodem, a nawet o szpiegostwo na rzecz Izraela. W ostatnich latach Ahmadineżad podróżował poza Iran: do Gwatemali i na Węgry. Oba kraje mają bliskie powiązania z Izraelem – podkreślił dziennik.
-
Bez ambicji. Jak zmieniły się rządy Trumpa?
-
Trump rozmawiał z Xi, sekretarz stanu zdradza szczegóły. „To byłby błąd”













