-
Bogdan Borusewicz, senator KO i współorganizator strajku w stoczni gdańskiej, zaapelował podczas uroczystości o usunięcie barier oddzielających uczestników.
-
45. rocznicę podpisania porozumień sierpniowych upamiętniono bez udziału Lecha Wałęsy, który przebywa w USA. wystąpiła natomiast jego żona, Danuta Wałęsa.
-
Minister Marta Cienkowska podkreśliła, że wolność nie jest dana na zawsze i wyraziła wdzięczność uczestnikom wydarzeń z 1980 roku.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W niedzielę w Gdańsku odbywają się obchody 45. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych i powstania NSZZ „Solidarność”. W południe przed historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej rozpoczęły się uroczystości z udziałem bohaterów wydarzeń sierpnia 1980 r., m.in. Bogdanem Borusewiczem, współorganizatorem strajku w stoczni, współautorem postulatów strajkowych, obecnie senatorem Koalicji Obywatelskiej.
– Byliśmy razem i marzy mi się taka sytuacja, żeby w następnym roku ta uroczystość była wspólna. Co roku marzę o tym, żeby następna uroczystość była wspólna. Możliwe, że to się nie zdarzy. Ale według mnie, to jest marzenie tej wspólnoty, którą przeżywaliśmy w 80. roku – powiedział Borusewicz. – Dlatego zwracam się, panie prezydencie Nawrocki, niech pan usunie te bariery. One są niepotrzebne. My się porozumiemy – kontynuował. Chodziło o barierki wydzielające teren wokół Europejskiego Centrum Solidarności, gdzie odbyła się wizyta prezydenta.
Borusewicz w swoim wystąpieniu podkreślił też konieczność dalszego niesienia pomocy ukraińskim uchodźcom. – Byliśmy razem jeszcze niedawno, kiedy otworzyliśmy nasze domy i mieszkania na nieszczęście Ukraińców, którzy uciekali przed straszną wojną. Ta wojna nadal trwa, protestuję przeciwko zamykaniu Polski przez tymi nieszczęśnikami. Oni uciekają przed bombardowaniem, artylerią. Oni też walczą za nas. Walczą w naszym interesie, bo w naszym interesie jest, żeby ta wojna nie przyszła na terytorium Polski – powiedział.
Henryka Krzywonos uderza w prezesa PiS. „Jeden mały człowiek”
Krytykę wobec rozłożenia barierek na Placu Solidarności wyraziła również Henryka Krzywonos-Strycharska, jedna z sygnatariuszek porozumień sierpniowych. Podczas swojego przemówienia uderzyła w prezesa PiS.
– 45 lat temu stała cała masa ludzi przed bramą. Byli życzliwi dla tych, którzy byli za bramą. Dzisiaj jesteśmy podzieleni. Podzielił nas jeden mały człowiek po katastrofie smoleńskiej. Nie wierzę w to, że wszyscy nie możemy wrócić do tamtych czasów – mówiła opozycjonistka za czasów PRL. W późniejszej części przemówienia podkreśliła, że ma ochotę wyłamać bramki, a ponownie odnosząc się do prezesa PiS użyła słów „mały kurdupel”.
Krzywonos zabrała też głos w mediach społecznościowych.
„Dziękuję Ś.P. Pawłowi Adamowiczowi, który został zamordowany przez hejt, za stworzenie Europejskiego Centrum Solidarności, w którym jest cała i nie zindoktrynowana prawda o polskiej drodze do wolności. A prezydentowi Nawrockiemu, który miał być bezpartyjnym prezydentem wszystkich Polaków, którego służby podzieliły Plac Solidarności płotkami na pół, przypominam, że owszem wybrało go 10 milionów Polaków, ale drugie tyle go nie wybrało, a 10 milionów już raz zniosło ze sceny politycznej tych, którzy myśleli, że ich władza jest wieczna!” – napisała. Stwierdziła też, że za słowa o Kaczyńskim „posypie się na nią hejt”, ale jest „przyzwyczajona”.
Rocznica porozumień sierpniowych. W uroczystości nie wziął udziału Lech Wałęsa
Uroczystości odbyły się bez udziału byłego prezydenta Lecha Wałęsy(31 sierpnia 1980 z Bramy nr 2 ogłosił zakończenie strajku i podpisanie porozumień gdańskich), który przebywa obecnie z serią wykładów w Stanach Zjednoczonych.
Przed bramą stoczni głos zabrała jego żona, Danuta Wałęsa. – Musimy być razem, musimy się szanować i wtedy dojdziemy do dobrobytu i do dobrej demokracji – powiedziała.- Życzę państwu wszystkiego dobrego w tę 45. rocznicę i mam nadzieję, że dożyję pięćdziesiątej – dodała.
Minister Marta Cienkowska: Wolność nie jest dana na zawsze
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marta Cienkowska przyznała w swoim wystąpieniu, że jest przedstawicielką pokolenia, które nie pamięta sierpnia’80, bo urodziła się po tych wydarzeniach. – Wtedy, gdy Polska była jeszcze krajem zniewolonym, a marzenie o wolności wydawało się jeszcze dalekie, ale dorastałam już w wolnej Polsce. W świecie, który narodził się dzięki odwadze, dzięki solidarności ludzi pracy, ludzi kultury, ludzi sumienia – powiedziała.
– 45 lat temu w Gdańsku robotnicy domagali się rzeczy prostych, ale też wielkich zarazem. Prawa do godnej pracy, wolności słowa, szacunku dla człowieka. Dziś brzmi to tak oczywiście, ale wtedy było aktem odwagi i buntu wobec systemu, który chciał złamać ducha narodu – zaznaczyła i zwróciła się do uczestników tamtych wydarzeń: – Składam wam głęboki hołd, bo wolność nie jest dana na zawsze.
Po przemówieniach otwarto Bramę nr 2 i uczestnicy uroczystości wspólnie przeszli nią na teren stoczni.
- „Władza, która odrywa się od społeczeństwa”. Nawrocki przemówił w Szczecinie
- Prezydent zawetował ustawę o pomocy obywatelom Ukrainy