Zbigniew Bogucki złożył wizytę w gabinecie wicemarszałka Sejmu Szymona Hołowni w poniedziałek (7 września). Dziennikarka TVN24 zauważyła, że szef Kancelarii Prezydenta wchodził do gabinetu z pakunkiem, a wyszedł bez. W związku z tym dopytała o cel wizyty.

– Okrągły jubileusz pana marszałka, 50 lat. Myślę, że to dobra okazja, żeby życzyć wszystkiego dobrego – odpowiedział Bogucki. – Rozmawialiśmy, że tak powiem, o takich rzeczach osobistych. Złożyłem życzenia, porozmawialiśmy.

Zobacz wideo Kołodziejczak o rzekomym otruciu Nawrockiego: Też kiedyś napiszę książkę i sobie podkoloryzuję. Papier przyjmie wszystko

Reporterka TVN24 dopytała także, czy rozmowa dotyczyła m.in. zaprzysiężenia Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego lub afery Zondacrypto. – To nie jest decyzja pana marszałka czy moja, tylko to jest kwestia pana prezydenta, przed którym składa się ślubowanie – odpowiedział Bogucki.

Bogucki o spotkaniu z Hołownią: Staram się być życzliwym

Szef Kancelarii Prezydenta zaznaczył, że „nie mógł przyjść tutaj w zeszłym tygodniu, bo akurat mieli inne kalendarze z panem marszałkiem”. – Pani mnie widziała, że szedłem po prostu z takim skromnym podarunkiem na te 50. urodziny – dodał.

Zapytany, czy ma tak dobre relacje z Hołownią, że spotykają się z okazji urodzin, Bogucki stwierdził, że „generalnie jest życzliwy wobec ludzi”. – Staram się być życzliwym. Myślę, że tej życzliwości nam generalnie brakuje – zaznaczył. Dodał, że rozmawia także z innymi wicemarszałkami, m. in. z Krzysztofem Bosakiem (Konfederacja) czy Dorotą Niedzielą (KO).

Bogucki zdradził również, co podarował Hołowni jako prezent. – Spinki do mankietów z pięknym polskim orłem. Myślę, że to nas powinno łączyć – podkreślił szef Kancelarii Prezydenta.

Share.
Exit mobile version