„Czy to żart, UNESCO? Twierdzicie, że jesteście «głęboko zaniepokojeni», a zapominacie wspomnieć, kto zbombardował to cenne dziedzictwo kulturowe Lwowa? Pozwólcie, że wam pomogę, UNESCO – to była Rosja Putina” – napisał w środę (25.03) wiceszef MSZ Marcin Bosacki na portalu X.
We wtorek drony Shahed, wystrzelone przez Rosję, zaatakowały centrum Lwowa, poważnie raniąc 22 osoby. Bezzałogowce uderzyły między innymi w budynek należący do XVII-wiecznego zabytkowego kompleksu kościoła św. Andrzeja i klasztor bernardynów, obiekt wpisany na międzynarodową listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Organizacja na portalu X potępiła atak, jednak nie wspomniała, kto za nim stoi. „UNESCO jest głęboko zaniepokojone atakami na budynek położony na terenie klasztoru bernardynów, wchodzący w skład światowego dziedzictwa kulturowego «Lwów – Zespół Historycznego Centrum», które miały miejsce 24 marca” – napisano i dodano, że strony są zobowiązane chronić dobra kultury na mocy Konwencji haskiej z 1954 r. oraz Konwencji ws. ochrony światowego dziedzictwa z 1972 r.
Ukraina o reakcji UNESCO: Hańba
W środę rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychy oświadczył, że „reakcja UNESCO na rosyjski atak na klasztor bernardynów we Lwowie jest haniebna”. – UNESCO zareagowało. Cóż, hańba, co tu powiedzieć. Jeśli nie potrafią nawet przypomnieć sobie, kto zadał ten cios, i są to po prostu jakieś abstrakcyjne ataki jakichś kosmitów na Lwów. Cóż, o czym tu mówić? Niestety, jest to wyrok na dysfunkcjonalność tej organizacji, na niezdolność do nazywania rzeczy po imieniu – powiedział Tychyj na konferencji prasowej w Kijowie.
Również w środę polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych na portalu X potępiło atak Rosji. „Polska stanowczo potępia barbarzyński rosyjski atak dronowy na historyczne centrum Lwowa, obiekt światowego dziedzictwa UNESCO. XVII-wieczny klasztor, skarb europejskiej cywilizacji, ukształtowany przez stulecia polskiej i ukraińskiej historii, został podpalony w biały dzień. To celowy atak na naszą wspólną pamięć i tożsamość” – podkreślono we wpisie MSZ.
„Rosja, będąca stroną konwencji haskich i konwencji UNESCO jedynie z nazwy, niszczy samo dziedzictwo, które te traktaty mają chronić” – dodało MSZ.
Czytaj także: Złowrogi plan Zełenskiego wobec Węgier, fikcyjna słowacka dziennikarka i łapówka dla Tuska za SAFE. Raport o dezinformacji na Wyborcza.pl.












