
W skrócie
-
35-letni rybak dryfował przez ponad 17 godzin, trzymając się drzwi lodówki, po zatonięciu łodzi rybackiej w regionie Sao Francisco do Sul.
-
Mężczyzna został odnaleziony około 4 km od wybrzeża przez helikopter i przewieziony do szpitala, gdzie jego stan oceniono jako stabilny.
-
Ojciec rybaka, który razem z synem wyruszył na połów, został odnaleziony martwy w odległości dziewięciu kilometrów od brzegu.
35-letni rybak, który przeżył katastrofę i został uratowany, znajdował się – według relacji strażaków – około cztery km od wybrzeża na plaży Ervino.
Mężczyzna dryfował przez ponad 17 godzin w regionie Sao Francisco do Sul, na północy Santa Catarina.
Według brazylijskiej żandarmeii, łódź rybacka utonęła późnym popołudniem w poniedziałek. Aby przeżyć, mężczyzna trzymał się drzwi lodówki i pozostał w morzu, aż po wielu godzinach zlokalizował go helikopter.
Brazylia. Mężczyzna cudem uszedł z życiem po zatonięciu łodzi rybackiej
Ocalały rybak został przewieziony do szpitala w Sao Francisco do Sul. Podczas akcji ratunkowej był przytomny i natychmiast otrzymał pomoc lekarską. Jego stan jest stabilny.
Niestety, obecny wraz z 35-latkiem ojciec rybaka nie przeżył katastrofy. Według strażaków, ciało 58-latka zostało znalezione w odległości dziewięciu km od wybrzeża i 350 metrów od łodzi. Ojciec z synem wybrali się na połów krewetek w tym rejonie – przekazał brazylijski portal g1.globo.
Nie ma informacji o przyczynie katastrofy, ale strażacy zakładają, że zdarzenie mogło mieć związek z burzami, które nawiedziły ten region.












