Europoseł PiS Dominik Tarczyński umieścił we wtorek na portalu X odpowiedź, jaką otrzymał od brytyjskich urzędników. Polityk został poinformowany o anulowaniu Elektronicznego zezwolenia na podróż (ETA), umożliwiającego wjazd do Wielkiej Brytanii.
„Oznacza to, że nie może pan podróżować do Wielkiej Brytanii bez wizy” – przekazano. Jak dodano, obecność polityka „nie jest uznawana za sprzyjającą dobru publicznemu”. Poinformowano również Dominika Tarczyńskiego, że od tej decyzji nie przysługuje odwołanie.
Dominik Tarczyński do Starmera: Spotkamy się w sądzie
„Tak wygląda komunizm w XXI wieku. Właśnie odmówiono mi wjazdu do Wielkiej Brytanii, abym mógł przemawiać na największym patriotycznym wydarzeniu w Europie. Starmer zostanie przeze mnie pozwany. Nie rząd, nie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, ale Starmer osobiście. Jak przegrasz kolejne wybory, komunisto, spotkamy się w sądzie!” – zareagował Dominik Tarczyński, odnosząc się do premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera.
Polski polityk miał pojawić się na demonstracji zaplanowanej na sobotę przez inicjatywę Unite The Kingdom.
Dominik Tarczyński od 2020 r. jest posłem do Parlamentu Europejskiego. Wcześniej przez pięć lat był posłem na Sejm RP.
Sławomir Mentzen zatrzymany na londyńskim lotnisku
W piątek lider Konfederacji Sławomir Mentzen poinformował, że na ponad trzy godziny został zatrzymany przez funkcjonariuszy na londyńskim lotnisku. „Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem” – relacjonował polityk na portalu X.
Dodał, że po ponad trzech godzinach funkcjonariusze oddali mu paszport i pozwolili mu opuścić lotnisko. „Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie” – dodał we wpisie polityk. „Mają tu prewencyjną cenzurę polityczną. Ale tylko niektóre poglądy są cenzurowane” – ocenił we wpisie lider Konfederacji.
W późniejszym wpisie na platformie X Mentzen przekazał, że „bardzo dziękuje szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu i Pani konsul Agnieszce Fabryczewskiej za kontakt oraz obietnicę wysłania pytań i próśb o wyjaśnienia do brytyjskich instytucji”. „Dziękuję też ministrom Marcinowi Przydaczowi i Adamowi Andruszkiewiczowi za zainteresowanie się sprawą i obietnicę właściwych działań ze strony Kancelarii Prezydenta” – dodał.













