-
Colossal Biosciences planuje stworzyć genetyczną Arkę Noego, gromadząc do 2027 roku próbki najrzadszych 10 tysięcy gatunków zwierząt.
-
Projekt zakłada pobieranie próbek od dzikich zwierząt zagrożonych wymarciem przy współpracy z 75 zespołami biologów i przechowywanie ich w cyfrowej bibliotece oraz zamrażarkach.
-
Do Arki trafią między innymi nosorożce białe, nosorożce czarne, słonie leśne, słonie afrykańskie, tygrysy wszystkich podgatunków i irbisy.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Sam pomysł nie jest nowatorski, bo podobny realizowany jest chociażby na Szpicbergenie, gdzie znajduje się Svalbard Global Seed Vault znany jako „Skarbiec zagłady”. To miejsce zgromadziło już ponad 1,2 mln próbek, które reprezentują 5 400 różnych gatunków, ale roślin. Na Szpicbergenie gromadzi się bowiem nasiona.
Arka Noego powstała także w San Diego, przy jednym z najlepszych ogrodów zoologicznych świata, jaki istnieje w tym miejscu Kalifornii. Tam także gromadzi się próbki materiału genetycznego rzadkich zwierząt, w hodowli których specjalizuje się to zoo. Ta arka została założona już w 1951 r.
Colossal Biosciences chce pójść mocniej i szerzej. Opracowało kolejny swój projekt, którego celem jest ocalenie zagrożonych zwierząt. Przypomnijmy, że Colossal to teksańska firma z Dallas, która zasłynęła wieloma kontrowersyjnymi projektami jak plan odtworzenia mamuta włochatego, wilkowora tasmańskiego czy dronta dodo.
Naukowcy mają szereg wątpliwości, uważają że to atrapy, a nie wilki straszliwe. Jedynie współczesne wilki szare genetycznie uformowane tak, by przypominały wymarły gatunek, o którym nawet do końca nie wiemy jak dokładnie wyglądał (raczej nie jak wilk szary).
10 tys. próbek zwierząt ma zatrzymać wymieranie
Nowy projekt obejmuje stworzenie zwierzęcej Arki Noego w formie genetyczny próbek, z których potem będzie można odtwarzać gatunki zwierząt wymarłych albo zbyt rzadkich w naturze, by je rozmnożyć i ocalić. Wtedy ma wkroczyć genetyka.
„Naszym celem jest osiągnięcie zbioru obejmującego 10 tysięcy gatunków” – mówi Matt James, główny inspektor ds. zwierząt w Colossal Biosciences cytowany przez „Time”. „Będziemy dążyć do tego celu, dodając po kilkaset gatunków rocznie”.
To znaczy, że skala i rozmach projektu jest spory. A Colossal zapewnia, że umożliwi dostęp do zgromadzonych próbek nie tylko swoim specjalistom, ale naukowcom z całego świata. Arka Noego ma dłużyć całej ludzkości i zapewnić to, co jest celem nadrzędnym Colossal. Jak mawia: „żaden gatunek już nie wyginie bezpowrotnie”.

Cały czas jednak obracamy się wokół dyskusji na temat tego, czy genetycznie da się przywrócić od zera te zwierzęta, które wymarły i dalej – czy da się je przywrócić środowisku, które zniknęło.
Colossal Biosciences rozpoczęła współpracę z 75 zespołami biologów w celu pobrania próbek od dzikich zwierząt zagrożonych wymarciem. W wielu wypadkach będzie to bardzo trudne, gdyż trzeba je najpierw znaleźć, a mówimy o zwierzętach rzadkich albo ekstremalnie rzadkich.
Naukowcy będą badać pobrane próbki w laboratorium i przechowywać dane w cyfrowej bibliotece biosejfów. Próbki będą następnie przechowywane w zamrażarkach w temperaturach sięgających -170 stopni. Ben Lamm, założyciel i szef Colossal Biosciences mówi, że to „nadzwyczajny plan awaryjny”, którego świat potrzebuje w obliczu zbliżającej się zagłady.
Lista gatunków, które umieszczone zostaną w Arce Noego nie została podana, ale na pewno znajdą się wśród nich nosorożce białe, nosorożce czarne, słonie leśne i słownie afrykańskie, tygrysy wszystkich podgatunków, irbisy i wiele innych zwierząt zagrożonych wymarciem.













