3 czerwca br. napisaliśmy o sporze wokół akcji prowadzonej przez lodziarnię „Pod Dębem” w Pszczynie. Przez 25 lat uczniowie, którzy kończyli rok szkolny z czerwonym paskiem, mogli odebrać tam darmowe lody. Sytuacja zmieniła się po piśmie skierowanym do właścicieli przez Rzeczniczkę Praw Dziecka Monikę Hornę-Cieślak. Sprawa szybko stała się tematem ogólnopolskiej dyskusji, a swoje stanowiska przedstawili zarówno przedstawiciele instytucji publicznych, jak i politycy. W związku z tym postanowiliśmy zapytać czytelników o zdanie. Sondę, której wyniki opisujemy, znajdziesz TUTAJ.
Czytelnicy tłumnie ruszyli do głosowania. Jedna odpowiedź zdecydowanie dominowała
Po publikacji artykułu dotyczącego zakończenia wieloletniej tradycji w pszczyńskiej lodziarni poprosiliśmy czytelników o ocenę tej inicjatywy. Pytanie było proste: Co sądzisz o pomyśle darmowych lodów dla uczniów z czerwonym paskiem?. W sondzie oddano łącznie 4169 głosów. Najwięcej osób, bo 89,59 proc., uznało pomysł za dobry, taką odpowiedź wybrało 3735 uczestników sondy. Znacznie mniej przypadło reakcji „Zły”, którą wskazało 328 osób, co przełożyło się na 7,87 proc. wszystkich ocen. Trzecią możliwość, czyli „Nie mam zdania”, zaznaczyło 106 osób, stanowiło to 2,54 proc. oddanych wyborów.
Pismo Rzeczniczki Praw Dziecka wywołało szeroką dyskusję. Wieloletnia tradycja dobiegła końca
Sprawa nabrała rozgłosu po piśmie wysłanym przez Rzeczniczkę Praw Dziecka do właścicieli lodziarni. Monika Horna-Cieślak zwróciła uwagę na kwestie związane z równym traktowaniem dzieci oraz na fakt, że uczniowie rozwijają się w różnym tempie i nie zawsze mają wpływ na osiągane wyniki. W swoim apelu zachęciła do rozważenia takich form nagradzania, które byłyby dostępne dla wszystkich niezależnie od ocen na świadectwie. W piśmie podkreślono również znaczenie unikania podziałów opartych wyłącznie na osiągnięciach edukacyjnych. Dyskusja nie ograniczyła się do Pszczyny. W mediach społecznościowych głos zabrała ministra nauki Barbara Nowacka, napisała, że pracowitość, ambicje i osiągnięcia uczniów warto dostrzegać oraz nagradzać. Zwróciła uwagę, że podobne działania od lat prowadzą szkoły, rodzice, samorządy czy organizacje społeczne. Według ministry także lokalne firmy mogą włączać się w takie inicjatywy.


